Nagranie z monitoringu: Widać na nim Ewę Tylman i mężczyznę w niebieskiej kurtce

Piątek, 27 listopada 2015 (10:28)

Na specjalnym profilu na Facebooku "Zaginęła Ewa Tylman" opublikowano zdjęcie z monitoringu, na którym widać kobietę idącą ulicą razem z mężczyzną w niebieskiej kurtce. Kamery uchwyciły Ewę Tylman 23 listopada o godzinie 03:18. Nagranie pochodzi z kamery zamontowanej przy ulicy Mostowej 15 w Poznaniu.

"We wtorek odwiedziła nas policja w celu obejrzenia nagrań z naszego monitoringu. Okazało się, że nasz monitoring uchwycił część trasy Ewy. Nagranie zostało udostępnione panom z policji. Dziwię się jednak, że to my musimy publikować to zdjęcie. Wiadomym jest że łatwiej rozpoznać osobę po zdjęciu niż opisie w co była ubrana, szczególnie że kurtka towarzysza Ewy jest dość charakterystyczna i ciężko jej nie zauważyć" - pisze Michał, który umieścił zdjęcie na profilu.

PROFIL NA FACEBOOKU EWY TYLMAN

Ewa zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada. Tej nocy - oprócz ulicy Mostowej - mogła też przebywać w okolicach przystanku tramwajowego na ulicy Królowej Jadwigi w pobliżu AWF-u. Do dzisiaj nie ma z nią kontaktu. W jej poszukiwania włączyło się biuro detektywistyczne Rutkowski.

W czwartek podczas konferencji, w której uczestniczył także Krzysztof Rutkowski, poinformowano, że oprócz nagrania z miejskiego monitoringu, udało się zabezpieczyć także film z kamery nocnego tramwaju. Widać na nim Ewę. Była godzina 3:40. Wcześniejsze doniesienia mówiły, że ostatnie zdjęcia z monitoringu pokazują zaginioną kobietę o godzinie trzeciej na ulicy Mostowej. Była wtedy w towarzystwie młodego mężczyzny, kolegi z pracy. Mężczyzna twierdzi, że nic nie pamięta z nocy, kiedy zniknęła Ewa. Zapewnia jednak, że będzie współpracował z organami ścigania.

Kilka hipotez zaginięcia

Detektywi biorą pod uwagę trzy hipotezy zaginięcia Ewy Tylman. Niewykluczone, że kobieta została porwana - obezwładniona i siłą zaciągnięta do auta. Mogło też dojść do nieszczęśliwego wypadku, a jej ciało wpadło do rzeki. Niestety brana też jest pod uwagę wersja, że Ewa została zamordowana. W najbliższą sobotę biuro Rutkowski ma za pomocą drona przeszukać okolice Warty.

Brat Ewy, Piotr wierzy w odnalezienie siostry. Nie wiemy, gdzie jest. Musimy to ustalić. Wszystko może się zdarzyć - zaznaczył. Ona musi brać leki, sztuczny hormon tarczycy. Może obyć się bez niego dwa, trzy dni. Nie powinno się stać nic strasznego, ale teraz powinna go brać - powiedział. Zaapelował też o  pomoc w znalezieniu siostry. Ewa Tylman pochodzi z Konina. Do Poznania przeprowadziła się w zeszłym roku, gdy dostała propozycję pracy.

Rysopis zaginionej:

Wiek 26 lat, wzrost 165 cm, waga ok. 60 kg, szczupłej budowy ciała, włosy ciemne, proste do ramion, uszy przylegające, nos normalny (dołek na koniuszku nosa).

W chwili zaginięcia kobieta ubrana był w szary płaszcz do pasa z kapturem, czarne spodnie jeansowe, czarny sweter, czarne buty na obcasie oraz czarną torebkę z ćwiekami.

Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionej prosimy o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji Poznań-Nowe Miasto przy ul. Polanka 24 - pod numerem telefonu (61) 841-23-13 lub 61-841-23-11 - czynne całą dobę.

(ug)


Artykuł pochodzi z kategorii: Polska