Mija półmetek zmagań podatników z fiskusem. Jednak tylko nieliczni Polacy rozliczyli się z urzędem skarbowym z podatków za zeszły rok. Powodów jest kilka.

Po pierwsze, nie wszyscy pracodawcy doręczyli swoim pracownikom PIT-y (mają na to czas do końca miesiąca). Po drugie, znaczenie ma aspekt psychologiczny. Nieprzyjemne obowiązki odkładamy na później. A wcale nie warto.

Jeżeli złożymy zeznanie w styczniu lub lutym, a jest tam błąd, to urząd ma szansę, żeby podatnika wezwać do poprawy do końca kwietnia - przekonuje Leszek Strzelecki z wrocławskiego urzędu skarbowego. W przeciwnym razie może być już na to za późno, dlatego nie powinno się czekać na ostatnią chwilę.