Na szlakach pustki. W Bieszczadach grasują za to niedźwiedzie

Wtorek, 7 kwietnia 2020 (12:37)

Ciepło, cieplej, wiosna. Po Bieszczadach (i nie tylko) grasują niedźwiedzie. Przyrodnicy obserwują już od wielu dni pierwsze zwierzęta, które po zimie opuściły gawry. Kilka z nich udało się uchwycić w fotopułapkę.

W kwietniu niedźwiedzie często schodzą z gór znacznie niżej, szukając pożywienia. Grasują też po pustych drogach.

Oto kilka filmików umieszczonych na facebookowym profilu Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe.

Na profilu Nadleśnictwa Baligród znajdziecie mnóstwo filmów i zdjęć leśniczego leśnictwa Polanki z ponad czterdziestoletnim doświadczeniem Kazimierza Nóżki. Pan Kazimierz w Bieszczadach się urodził, mieszka i pracuje. To znawca, tropiciel i dobry duch bieszczadzkich niedźwiedzi.

Niedźwiedź brunatny jest największym drapieżnikiem żyjącym w polskich lasach. Waży do 250-300 kg. Żyje średnio 20-25 lat. W Polsce jest pod całkowitą ochroną.

Zobaczcie, też inne "przyłapane" przez pana Kazimierza Nóżkę bieszczadzkie zwierzęta: 

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Monika Kamińska