"Musiałem czekać z dłonią zawieszoną w powietrzu". Sędzia SN skarży się na "poniżające" zachowania

Wtorek, 15 października 2019 (15:47)

Sędzia nowo-powstałej Izby Kontroli SN Antoni Bojańczyk skierował skargę do prezes tego sądu w związku z "poniżającymi i wykluczającymi" zachowaniami części tzw. "starych " sędziów - informuje we wtorek Polska Agencja Prasowa. Bojańczyk poczuł się dotknięty m.in. "ociąganiem się z podaniem mu dłoni na powitanie".

Chodzi o pismo sędziego Izby Kontroli i Spraw Nadzwyczajnych Antoniego Bojańczyka skierowane do Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf 11 września.

W piśmie sędzia zawiadamia I prezes SN o incydentach ze strony grupy sędziów tego sądu, które - jego zdaniem - miały charakter poniżający i wykluczający.

Antoni Bojańczyk opisał m.in. sytuację, w której poczuł się dotknięty zachowaniem sędziego Izby Karnej Andrzeja Kalinowskiego. Sędzia miał zignorować rękę wyciągniętą do niego przez Bojańczyka w geście powitania.

"Reakcją na wyciągniętą do pana sędziego dr. Kalinowskiego dłoń było jego szybkie przejście pomimo" - czytamy w piśmie.

"Reakcją pana prezesa było demonstracyjne +wytrzymanie+ wyciągniętej do niego dłoni"

Sędzia Bojańczyk w skardze do I prezes SN określił to zachowanie jako "nielicujące z głęboko zakorzenionymi zasadami kultury polskiej i elementarnymi zasadami koleżeńskości (...) oraz mające charakter wykluczający wobec kolegi-sędziego SN".

W piśmie sędzia Bojańczyk przedstawił również sytuację, w której - jego zdaniem - prezes Izby Karnej Stanisław Zabłocki "ostentacyjnie" okazał mu niechęć. Podczas spotkania z prezesem Zabłockim sędzia Bojańczyk miał jako pierwszy wyciągnąć dłoń na powitanie. "Reakcją pana prezesa było demonstracyjne +wytrzymanie+ wyciągniętej do niego dłoni. Musiałem czekać długą chwilę z dłonią zawieszoną w powietrzu nim p. Prezes S. Zabłocki (wyraźnie ociągając się) zdecydował się - w końcu - podać mi dłoń" - czytamy w skardze sędziego SN.

PRZECZYTAJ SKARGĘ SĘDZIEGO BOJAŃCZYKA 

Antoni Bojańczyk poinformował także I prezes Sądu Najwyższego, że sędzia Izby Karnej Marek Pietruszyński nie odpowiada na kierowane do niego powitania. "Do tej pory ani razu się nie zdarzyło, by p. sędzia M. Pietruszyński odpowiedział na skierowane do niego powitanie/ukłon, zawsze przechodząc mimo i ostentacyjnie udając, że ani nie słyszy powitania, ani nie widzi kolegi-sędziego wypowiadającego słowa powitania" - napisał sędzia w skardze.

Sędzia Bojańczyk podkreślił, że swoje pismo skierował także do wiadomości prezydenta Andrzeja Dudy. Skarga ta trafiła również do I prezes SN, rzecznika prasowego SN Michał Laskowskiego, przewodniczącego KRS Leszka Mazura i prezes Izby Kontroli Joanny Lemańskiej

Jak poinformował we wtorek przewodniczący KRS Leszek Mazur, Prezydium KRS zdecydowało o skierowaniu pisma Bojańczyka do komisji etyki zawodowej sędziów i asesorów.

Z kolei rzecznik SN sędzia Michał Laskowski przekazał PAP, że I prezes Małgorzata Gersdorf nie podjęła jeszcze decyzji ws. skargi. Moim zdaniem zdarzenia opisane w tym piśmie nie noszą cech poniżania. Nawet jak ktoś nie podaje komuś ręki to nie znaczy, że go poniża. Uważam, że poniżanie to coś innego, coś zdecydowanie więcej i nie podzielam tego poglądu - powiedział sędzia Laskowski.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Urszula Gwiazda

RMF FM/PAP