Minister Adamczyk: Podpisane dziś porozumienie oddala widmo paraliżu transportowego

Piątek, 1 kwietnia 2016 (17:33)

"Podpisano porozumienie, które oddala widmo paraliżu transportowego w transporcie drogowym między Polską a Federacją Rosyjską od 15 kwietnia" - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk komentując porozumienie podpisane w Gdańsku przez przedstawicieli rządów Polski i Rosji. Dotyczy ono zezwoleń na samochodowe przewozy towarowe, które ma obowiązywać do końca 2016 roku. Polska otrzymała 170 tys. zezwoleń na przewozy, w tym 30 tys. na przewozy z i do krajów trzecich.

Mariusz Piekarski, RMF FM: Czy to już koniec problemów polskich transportowców w Rosji?

Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk: Podpisano porozumienie, które oddala widmo paraliżu transportowego w transporcie drogowym między Polską a Federacją Rosyjską od 15 kwietnia. Dzięki temu porozumieniu, które określa ilość zezwoleń w ruchu tranzytowym, w ruchu bezpośrednio między Polską a Federacją Rosyjską, a więc przewóz towarów w tzw. strefie krajów trzecich - ustalono ilość tych zezwoleń. Ustalono również, co jest bardzo ważne, o tym trzeba pamiętać, że strona rosyjska zdeklarowała wycofanie do 15 kwietnia z obiegu prawnego Federacji Rosyjskiej tych przepisów prawa, które dyskryminują polskich przewoźników, które blokują tak naprawdę możliwości przewozowe. Myślę, że tutaj w dużej mierze wspomagamy, wspieramy polskich transportowców konkretnymi decyzjami i z tego się bardzo cieszę. 

A co z żądaniem strony rosyjskiej dotyczącym zwiększenia limitów przewozu paliwa, czy tego paliwowego problemu, o którym oni mówili? 

Panie redaktorze, to prawdopodobnie nie było przedmiotem dzisiejszej rozmowy. Będą trwały rozmowy na ten temat, będziemy informowali na bieżąco o postępach. 

Czyli nie ma z naszej strony zgody na zwiększenie przewozu paliwa przez rosyjskich transportowców?

Panie redaktorze, taka zgoda nie została udzielona, ale tak jak mówię: będziemy informowali o postępach rozmów.

A jaka jest gwarancja, że strona rosyjska wycofa się z tych zapisów? Tam była mowa o szeregu rozporządzeń prezydenta Putina, które potem dyskryminowałyby albo stawiałyby nas w takiej sytuacji, że limity są, ale my właściwie nie możemy tego i tamtego. Właściwie bylibyśmy wyeliminowani z rosyjskiego rynku.

Panie redaktorze, porozumienie brzmi następująco: zostaną przekazane zezwolenia po wycofaniu z obiegu prawnego Federacji Rosyjskiej tych dyskryminujących przepisów, tych ukazów, między innymi pana Putina, ale także ukazów podpisanych przez ministrów rządu Federacji Rosyjskiej. Po prostu takim targiem: wy wycofujecie przepisy, które godzą w interesy polskich przedsiębiorców, a my wam dajemy zezwolenia na przejazd przez teren RP.

Czyli nie będzie już tak, że towar produkowany w Polsce, ale przez unijne koncerny - powiedzmy, wwożony do Rosji, czy przewożony przez Rosję - będzie traktowany jako z krajów trzecich. Bo to był problem. 

Tak i to był główny powód. To powodowało, że eliminowano z przestrzeni rosyjskiej polskich transportowców.

A jeśli chodzi o te limity?

170 tysięcy zezwoleń - tak strona polska, jak i rosyjska. 40 tysięcy - na kraje trzecie zezwoleń dla polskich kierowców, dla polskich transportowców. Przypomnę, że 10 tysięcy już udzielono, 30 tysięcy będzie przekazane w najbliższym terminie. Jest to 5 tysięcy mniej w stosunku do roku ubiegłego, ale trzeba jeszcze raz podkreślić, że deklaracje strony rosyjskiej dotyczące przepisów i zmiany, wycofania z obiegu prawnego Federacji Rosyjskiej przepisów, które wpływają na możliwości przewozowe polskich transportowców - one tak naprawdę zwiększą ilość przewożonych towarów z krajów trzecich.

15 kwietnia - to jest ten termin...

15 kwietnia, panie redaktorze, termin na zniesienie przepisów i 15 kwietnia termin na przekazanie zezwoleń z naszej strony. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Mariusz Piekarski