Łosiom w Biebrzańskim Parku Narodowym brakuje pożywienia. Dyrekcja parku obawia się, że w związku z tym wiosną urodzi się mniej łosi niż zwykle. Zwierzęta mają też kłopoty z poruszaniem się w śnieżnych zaspach.

Łosie zimą żywią się głównie igłami sosen i jodeł oraz korą. Jedzenia dla nich brakuje, ponieważ na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego nie sadzi się nowych drzew. prowadzi się młodych nasadzeń tych drzew. Młode sosny, których gałęzie są nisko, już dawno zostały ogryzione. Łosie więc migrują na tereny nadleśnictw sąsiadujących z Parkiem. Tam szukają pożywienia.

Według dyrekcji Parku być może w tym roku, w związku z brakiem pożywienia, urodzi się mniej łosi niż zwykle. Klempy rodzą młode w maju.

Z ubiegłorocznych danych wynika, że na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego żyje około 700 łosi. W otulinie parku, zwłaszcza na terenie nadleśnictw Knyszyn i Rajgród, łosi jest dwa razy tyle.