Limuzyną premiera na tenisa! [PRASA]

Poniedziałek, 14 października 2013 (23:15)

Żona premiera jeżdżąca rządową limuzyną na tenisa, samochód dla Roberta Kubicy od szejka i poprawianie błędów przez rząd i nowy sponsor dla Narodowego - to tylko niektóre tematy, o których piszą wtorkowe dzienniki. Już teraz na RMF 24 zapraszamy na poranny przegląd prasy!

"W stolicy płacimy za limuzynę BOR, którą w sobotę Donald Tusk (56 l.) pojechał na turniej piłkarski. W Sopocie za samochód partyjny, którym żona szefa rządu wybrała się na tenisa" - donosi wtorkowy "Fakt". 

Jak pisze dziennik, Małgorzata Tusk od kilku lat regularnie gra w tenisa a na treningi jeździ rządową limuzyną.

"Dlaczego premierowa korzysta z samochodu zakupionego przez partię, skoro posiada własne auto? - zapytaliśmy sekretarza generalnego PO. Ale Andrzej Wyrobiec (49 l.) nie chciał odpowiedzieć na to pytanie" - pisze tabloid.

Gazeta podaje natomiast, że sekretarz stwierdził jedynie, że nie tylko politycy, ale i ich rodziny mogą korzystać z partyjnych aut.

"Kubica dostanie auto od szejka"

Gazeta zajęła się też tematem startu Roberta Kubicy w rajdzie Walii. "Kubica dostanie auto od szejka" - tak zatytułował artykuł "Fakt".

Jak pisze, Robert Kubica pojedzie samochodem z najwyższej półki. "Polak dostanie na imprezę rozgrywaną w dniach 14-17 listopada citroena DS3 WRC" - podaje dziennik.

Gazeta pisze ponadto, że Polak otrzyma samochód Khalida al-Qassimiego - arabskiego szejka.

"Rząd naprawia błąd"

"Rząd naprawia błąd, rodziny chorych odzyskują pieniądze" - pisze o sprawie "Dziennik Gazeta Prawna".

Dziennik podaje, że resort pracy przygotowuje projekt, który zakłada, że wszyscy niepracujący opiekunowie niepełnosprawnych członków rodziny będą mogli ponownie ubiegać się o świadczenie pielęgnacyjne.

"Jego wysokość będzie zróżnicowana, a osoba wymagająca opieki będzie musiała poddać się badaniu określającemu poziom jej niesamodzielności na podstawie pięciostopniowej skali" - podaje "DGP".

"Narodowy szuka bogatego sponsora"

"Operator Stadionu Narodowego rozpoczyna poszukiwania partnera tytularnego dla największej polskie areny piłkarskiej. Rocznie za sprzedaż prawa do nazwy obiektu zamierza zarobić nawet 13 mln zł" - donosi także dziennik. Operator stadionu, spółka PL.2012+ zamierza pójść w ślady gdańskiej PGE Areny i sprzedać prawa do nazwy stadionu. Poszukiwanie chętnych rozpocznie się w środę.

"W sumie do 2015 r. poszukiwanych będzie 11 różnego rodzaju partnerów" - podaje gazeta. 

"Nie mają wody? To nie problem"

"Lokatorzy, którym odcięto wodę, mogą myć się u znajomych, a wodę do picia czerpać ze źródeł oligoceńskich - stwierdził ekspert biura analiz sejmowych" - podaje w swoim wtorkowym numerze "Gazeta Wyborcza".

Dziennik opisuje sprawę kamienicy w Poznaniu, której lokatorzy od ponad roku nie mają wody. Powodem są wycięte przez "czyścicieli" rury, którzy chcą się pozbyć mieszkańców.

"Urzędnicy miejscy i wojewoda nie mogą nakazać podłączenia wody. Szef poznańskiego nadzoru budowlanego Paweł Łukaszewski zaproponował, by zmienić przepisy: jeśli okaże się, że w budynku mieszkalnym celowo odcięto wodę i może to zagrażać zdrowiu lub życiu lokatorów, prokuratura ma występować do sądu z pozwem o przywrócenie wody. Sąd może to nakazać właścicielom" - podaje "GW". Jak się jednak okazało ekspert biura analiz sejmowych stwierdził, że taka nowelizacja jest zbędna.

"W uzasadnieniu napisał: "Mieszkańcy mogą wodę do picia kupić w sklepie albo przynieść ze źródła wody oligoceńskiej. Dla zachowania higieny mogą udać się do znajomych lub rodziny" - cytuje eksperta dziennik.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska