"Krystek" skazany na 2,5 roku więzienia

Czwartek, 14 października (15:57)
Aktualizacja: Czwartek, 14 października (16:22)

Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał na 2,5 roku więzienia Krystiana W. ps. "Krystek". Mężczyzna nazywany "łowcą nastolatek" był oskarżony o elektroniczne kontakty z małoletnimi w celach pedofilskich. Sprawa ma związek z samobójczą śmiercią 14-letniej Anaid w marcu 2015 roku.

Sąd Rejonowy skazał "Krystka" na 2,5 roku więzienia oraz 3-letni zakaz zbliżania się do jednej z pokrzywdzonych dziewczynek na mniej niż 100 metrów. Zakazał mu też kontaktowania się z nią w jakikolwiek sposób. Od przedmiotowego wyroku służy stronom apelacja, którą składa się do Sądu Okręgowego w Gdańsku - powiedziała sędzia Jolanta Nowak.

Tylko wyrok był jawny. Jego uzasadnienie zostało utajnione z uwagi na dobro pokrzywdzonych dziewczynek.

Krystian W. za pomocą Facebooka i Messengera kontaktował się z dwoma nastolatkami. Manipulował nimi, obiecując pracę, fundując obiady i przejażdżki samochodem. Jego celem było seksualne wykorzystanie dziewczynek. Prokuratura na potrzeby śledztwa ściągała zabezpieczone rozmowy od Facebooka.

Proces ma związek z samobójczą śmiercią 14-letniej Anaid, która dzień po spotkaniu z Krystianem W.  rzuciła się pod pociąg na gdańskiej Oruni. To, że dziewczynka miała kontakty z 37-letnim wówczas "Krystkiem", odkryła jej matka. Dopiero potem ruszyło prokuratorskie śledztwo. Okazało się, że Anaid powiedziała koleżance, że spotkała się z mężczyzną, który ją zgwałcił.

Samobójstwo Anaid doprowadziło do głównego procesu, w którym "łowca nastolatek", jak określiły go media, odpowiada za wykorzystanie seksualne ponad 30 młodych dziewcząt. 

Krystian W. poznawał nastolatki dzięki pracy w sopockich klubach Marcina T., współzałożyciela sopockiej Zatoki Sztuki, również oskarżonego m.in. o seksualne wykorzystywanie nieletnich. Proces mężczyzn odpowiedzialnych za wykorzystywanie seksualne młodych, w tym nieletnich, dziewcząt również toczy się przed Sądem Rejonowym w Wejherowie. Z uwagi na interes pokrzywdzonych, sprawa odbywa się z wyłączeniem jawności.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Maciej Nycz

RMF/PAP