Krewki radny PO na razie na wolności

Czwartek, 28 czerwca 2007 (13:14)

Wrocławski radny PO Marek Ignor i były radny Paweł Kocięba-Żabski zostali wypuszczeni z aresztu po wpłaceniu po 50 tys. zł kaucji. Prokuratura złożyła zażalenie. Mężczyźni są podejrzani m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej policjanta i ubliżanie.

Obydwaj politycy zaatakowali dwóch policjantów w niedzielę późnym wieczorem na rodzinnej uroczystości z okazji chrztu córki Kocięby-Żabskiego. Funkcjonariuszy wezwała właścicielka klubu, w którym awanturowali się mężczyźni.

Doszło do rękoczynów - funkcjonariusze zostali uderzeni m.in. drewnianym wieszakiem. W efekcie dwaj policjanci trafili do szpitala z obrażeniami głowy, wstrząsem mózgu i kręgów szyjnych. Radnego i b. radnego zdołał zatrzymać dopiero drugi patrol policyjny.

Według policjantów, wyglądali na nietrzeźwych. Policja po zatrzymaniu nie zdołała zbadać ich alkotestem - mężczyźni odmówili poddania się badaniu. Pobrano od nich krew, aby ustalić zawartość alkoholu. Wyniki będą znane za kilka dni.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom