Z magazynów skarbowych w Krakowie zginęły wartościowe depozyty, m.in. 14 pierścionków z diamentami oraz ok. 100 tys. zł w gotówce - dowiedział się "Dziennik Polski". Prokuratura przyznała, że prowadzi w tej sprawie śledztwo.

Chodzi o 21 depozytów, zawierających biżuterię oraz pieniądze, które kiedyś trafiły do Urzędu Skarbowego Kraków-Stare Miasto, jako majątek zarekwirowany podczas postępowań egzekucyjnych, karnych lub karno-skarbowych.

Puste koperty po depozytach znaleziono przypadkowo podczas inwentaryzacji składnicy egzekucyjnej na początku tego roku. Znajdowały się w szafach, na nieużywanych przez poborców półkach. Oprócz pustych kopert, kontrolerzy znaleźli w magazynie m.in. worek z ampułkami morfiny, spore ilości alkoholu i cenny zbiór znaczków, który trafił do urzędu już w 1999 r. w związku z nabyciem spadku przez skarb państwa po zmarłym kolekcjonerze. Niektóre rzeczy zalegały tam nawet od lat 80. Sprawą zainteresował się reporter RMF FM Maciej Grzyb. Posłuchaj: