Kraków: Areszt dla podejrzanych o zabójstwa hurtowników 20 lat temu

Piątek, 13 października 2017 (17:06)

​Krakowski sąd zastosował areszty wobec pięciu podejrzanych, którym krakowski zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej zarzucił zabójstwo sześciu osób w latach 1997 - 1999 na terenie województwa świętokrzyskiego. Sąd Okręgowy przychylił się do wniosków prokuratury.

Z informacji PAP wynika, że śledztwo dotyczy kolejnego wątku działania tzw. gangu zabójców właścicieli kantorów. Wśród obecnych podejrzanych znajduje się skazany już na dożywocie Tadeusz G., któremu krakowska prokuratura przypisywała rolę przywódcy gangu.

Obecny wątek śledztwa dotyczy zabójstw sześciu osób - właścicieli hurtowni wyrobów spożywczych i monopolowych, dokonanych w latach 1997-1999 na terenie województwa świętokrzyskiego. Jak podawała Prokuratura Krajowa w komunikacie prasowym, w przypadku czterech osób zabójstw dokonano przy użyciu broni palnej.

Potwierdziło to w piątek w komunikacie CBŚP, którego funkcjonariusze pod nadzorem krakowskiego wydziału PK badali sprawę. Z ustaleń śledczych wynika, że motywami zbrodni były prawdopodobnie rozliczenia finansowe, zazdrość czy wyeliminowanie konkurencji. Podejrzanym o zabójstwa może grozić nawet kara dożywocia - podano także w komunikacie CBŚP.

Do zatrzymań doszło 11 października

W środę 11 października funkcjonariusze CBŚP razem z antyterrorystami zatrzymali Adama K., Teresę J., Sylwestra J. i Piotra J. Dwie kolejne osoby: Tadeusz G. i Mirosław K. zostały w czwartek doprowadzone do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej z zakładów karnych, w których odbywają kary pozbawienia wolności orzeczone w innych sprawach.

Wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące popełnienia zabójstw i innych przestępstw, dokonanych w różnych konfiguracjach osobowych. Ze względów na dobro śledztwa prokuratura nie podaje żadnych bliższych informacji o sprawie.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Górszczyk, sąd zastosował areszty na okres trzech miesięcy wobec pięciu podejrzanych. Przesłankami do stosowania aresztów był wysoki stopień prawdopodobieństwa popełnienia zarzucanych przestępstw, obawa matactwa procesowego oraz groźba wymierzenia surowej kary, która może skłaniać do podejmowania działań naruszających prawidłowy tok postępowania.

Sąd nie zastosował aresztu wobec Teresy J. i odroczył podanie uzasadnienia.

Utrzymanie wyroków w mocy

W grudniu 2016 roku krakowski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok dla członków gangu zabójców - Tadeusza G. i Wojciecha W. Za zabójstwo pięciu osób i usiłowanie zabicia kolejnych dwóch zostali oni skazani na kary dożywocia.

Jak wynikało z ustaleń sądu, ofiary zabójców wywodziły się z kręgu właścicieli, współwłaścicieli i pracowników kantorów. Podczas żadnego z napadów sprawcy nie żądali od ofiar pieniędzy ani nie pytali, czy je posiadają, dopiero potem zabierali łupy. Bywało, że ofiary nie miały gotówki. Media określiły sprawców mianem "gangu zabójców właścicieli kantorów".

Tadeusz G. i Wojciech W. zostali także oskarżeni o dokonanie kolejnych pięciu zabójstw i usiłowanie następnych dwóch w kolejnym akcie oskarżenia, skierowanym w czerwcu do sądu przez krakowski zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej. Do zbrodni doszło w latach 2006-2007 na terenie województw małopolskiego i podkarpackiego: w Ostrowie, Przeworsku, Tarnowie i Dębicy. Ofiarami także byli właściciele kantorów i osoby z nimi związane. Poprzednie śledztwa w tych sprawach kończyły się umorzeniem z uwagi na niewykrycie sprawców.

Tadeusz G. w 2013 r. został już prawomocnie skazany na karę 25 lat więzienia za zabójstwo trojga obywateli Ukrainy we wrześniu 1991 roku w podkieleckiej Cedzynie. Dzięki pozostawionym na miejscu śladom genetycznym został zidentyfikowany jako sprawca tej zbrodni po 18 latach, w toku śledztwa dotyczącego zabójstw właścicieli kantorów.


(ł)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska