Kosiniak-Kamysz: Nie wyobrażam sobie wspólnego startu z lewicą

Sobota, 6 lipca 2019 (11:42)

Do wyborów parlamentarnych proponujemy dwa bloki - lewicę i umiarkowane centrum; jeden blok nie jest w stanie pokonać obecnie rządzących - mówił na wstępie sobotniego posiedzenia Rady Naczelnej PSL prezes partii Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dziś bardzo wiele osób w Polsce czeka na naszą decyzję, nie będziemy się targować o miejsca, o listy, bo z Polską i o przyszłość Polski się nie targuje, o Polskę i o przyszłość Polski się dba - mówił.

Jak podkreślał, PSL jest formacją "zakorzenioną w kulturze, tradycji,  wartościach demokratycznych, chrześcijańskich, wartościach solidaryzmu społecznego i zasadzie pomocniczości". Wierni tej tradycji i wierni tym ideałom przez ostatni miesiąc prowadziliśmy konsultacje z naszymi sympatykami, członkami, żeby wybrać drogę najlepszą dla Stronnictwa, ale drogę dającą nadzieję na lepszą Polskę - wskazał.

Wyciągnęliśmy wnioski z wyborów europejskich. Wspólnota celu, jakim był wygranie wyborów, nie wystarczyła, żeby osiągnąć sukces. Musi być wspólnota wartości i wspólnota programu. My mamy swój określony program i mamy swoje wartości i zapraszamy wszystkich tych do współpracy, którzy te wartości podzielają - mówił.

Jak przypomniał, PSL wyszedł z propozycją budowy Koalicji Polskiej, dla której ważne jest tradycja, ale także otwarcie na nowoczesność. Bo tak jak zjednoczona Europa nie stoi w sprzeczności z patriotyzmem, tak tradycja nie stoi w sprzeczności z nowoczesnością, tylko nie wolno dać się uwieść radykalizmom, ani z prawej, z ani z lewej strony - stwierdził.

Odpowiedzią na radykalną rewolucję prawicy nie jest wojna światopoglądowa, nie jest radykalna lewica, nie jest rewolucja obyczajowa. Odpowiedzią na radykalizmy i z prawej, z lewej strony jest umiarkowane centrum, które będziemy budować - mówił prezes PSL.

Jak podkreślił, jeden blok opozycji nie jest w stanie pokonać rządzących. Mówimy to w interesie, a nie przeciwko opozycji. Tylko dwa bloki, określone programowo, ideowo, mają szansę na zatrzymanie samodzielnych rządów jednej partii - podkreślał. Po dyskusji, ale także po analizach politologicznych (...) proponujemy zbudowanie dwóch bloków dla opozycji: bloku lewicowego i bloku umiarkowanego centrum. My z naturalnych przyczyn umiejscawiamy się w umiarkowanym centrum i to centrum dla Polaków będziemy budować - powiedział.

"Zapraszamy do budowy umiarkowanego centrum"

Szanujemy poglądy partii Razem, Wiosny, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ich liderów, ich członków. Podchodzimy do nich z szacunkiem i to nas różni od radykałów z prawej strony, ale ja nie wyobrażam sobie, żebyśmy do parlamentu polskiego mogli wspólnie startować z jednej listy wyborczej z lewicą - zadeklarował.

To nie jest rozwiązanie, które przynosi sukces, bo odcina skrzydło. Nie wyobrażam sobie koalicji zjednoczonej opozycji od Wiosny do PSL; nie wyobrażam sobie koalicji, która po prostu łamie skrzydła i traci swoich wyborców. To jest niedobre zarówno dla nas, ale również dla wyborców Wiosny czy SLD - dodał.

Szef PSL ocenił, że blok lewicowy "ma szansę na dobry wynik, ale "musi być oparty o idee, o wspólnotę poglądów". My zapraszamy wszystkich do budowy Koalicji Polskiej, budowy umiarkowanego centrum - oświadczył.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Arkadiusz Grochot