Kontrowersje przy sprzedaży energii. Sprawę zbada UODO

Poniedziałek, 19 kwietnia (13:54)

Jest zawiadomienie do Urzędu Ochrony Danych Osobowych dotyczące opisanej przez RMF FM grupy sprzedażowej, podpisującej aneksy do umów na prąd z klientami spółki Energa-Obrót. Chodzi o partnera biznesowego Energii, którego przedstawiciele handlowi ukrywali przed klientami istotne informacje o dodatkowej opłacie. Akwizytorzy tłumaczą, że takie instrukcje otrzymywali od swoich przełożonych. Osobnym wątkiem sprawy jest ochrona danych osób, które przedstawiciele handlowi odwiedzali w domach.

Już w zeszłym tygodniu informowaliśmy o tym, że Urząd Ochrony Danych Osobowych rozważa przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie ujawnionych przez RMF FM praktyk, stosowanych przez jednego z partnerów biznesowych spółki Energa-Obrót. Teraz okazuje, że sama Energa skierowała do UODO zawiadomienie w tej sprawie.

W ramach trwającego w spółce postępowania wyjaśniającego, związanego z możliwymi naruszeniami obowiązujących standardów postępowania w zewnętrznej sieci sprzedaży, Inspektor Ochrony Danych Osobowych Energi-Obrót skierował w ubiegłym tygodniu do Urzędu Ochrony Danych Osobowych zgłoszenie o zidentyfikowanych nieprawidłowościach, jakie miały miejsce u jednego z partnerów działających w zewnętrznej sieci sprzedaży - przekazał RMF FM Krzysztof Kopeć, dyrektor Biura Prasowego Grupy Energa. 

Przed klientami ukrywano informację o dodatkowej opłacie

Przypomnijmy, że wspomniane postępowanie wyjaśniające dotyczy działalności jednej z grup sprzedażowych, której przedstawiciele handlowi - jak wynika z kolejnych naszych ustaleń - pracowali na rzecz dwóch różnych partnerów biznesowych spółki Energa-Obrót. Chodzi o prowadzoną w systemie door2door akcję podpisywania aneksów do umów na czas nieokreślony. Aneksy te gwarantują stałą, niezmienną ceną za kilowatogodzinę przez określony czas, przeważnie przez 3 lata. Wprowadzają też jednak dodatkową opłatę, doliczaną do rachunków za każdy miesiąc. Głównym wątkiem całej sprawy jest ukrywanie przed klientami spółki Energa-Obrót informacji o tej opłacie.

Akwizytorzy, do których dotarliśmy, przyznali, że byli szkoleni tak, by pokazywać klientom jedynie korzyści z podpisania aneksu, a nie przedstawiać wszystkich jego szczegółów. W efekcie wiele osób zostało zaskoczonych wyższymi o kilkadziesiąt złotych rachunkami za prąd. Kolejne nasze publikacje i ogromny odzew ze strony słuchaczy wskazują na to, że podobne praktyki mogły być stosowane także u innych tak zwanych partnerów biznesowych spółki Energa-Obrót. W związku z tym w spółce wszczęta została kontrola całej zewnętrznej sieci sprzedaży. Nie tylko przedstawicieli handlowych odwiedzających klientów w ich domach, ale także tak zwanych partnerskich punktów sprzedaży. Ich także dotyczyły liczne sygnały, które zgłosili słuchacze RMF FM.

Jak traktowane były dane osobowe klientów?

Osobnym wątkiem sprawy jest to, jak traktowane były dane osobowe odwiedzanych w domach ludzi. W opisanej przez nas grupie sprzedażowej do końca marca działał nietypowy mechanizm  przekazywania i wymiany danych osobowych. Gdy dany akwizytor wszedł do mieszkania jakiegoś klienta, wpisywał jego adres w grupie w jednym z popularnych komunikatorów. W odpowiedzi otrzymywał screen (zdjęcie) z systemu komputerowego, na którym widoczne były różnorakie dane osobowe klienta: imię, nazwisko, PESEL, adres, numer telefonu, często adres e-mail. Dostęp do tych danych mieli wszyscy akwizytorzy z grupy, a więc w większości osoby nieuprawnione, bo agent powinien dostać ewentualnie dane tylko tego klienta, którego sam obsługuje. Do wymiany tych danych powinien także służyć specjalny system, ale akurat ta grupa sprzedażowa z niego nie korzystała.

Stosowany w spółce system zawierający dane osobowe dzięki zastosowanemu w nim oprogramowaniu ogranicza możliwość ich kopiowania, a także pozwala na monitorowanie aktywności w bazach. Jednakże nie mniej ważne od zabezpieczeń systemowych jest odpowiedzialne zachowanie wszystkich osób posiadających do nich dostęp. Energa-Obrót podkreśla, że zarówno pracowników spółki, jak również jej zewnętrznych współpracowników i partnerów, obowiązują opracowane przez spółkę i oparte na obowiązujących przepisach prawa standardy ochrony danych osobowych. Od wszystkich wymagane jest pełne respektowanie i przestrzeganie tych zasad - mówi RMF FM Krzysztof Kopeć. 

/RMF FM
/RMF FM
Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego nowego internetowego Radia RMF24.pl

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24.pl na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.


Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Kuba Kaługa

Maciej Nycz