Kolejny sejmik wycofuje się z deklaracji "antyLGBT"

Poniedziałek, 27 września (17:48)
Aktualizacja: Poniedziałek, 27 września (19:39)

Sejmik Małopolski uchylił deklarację z 2019 r. dotyczącą ideologii LGBT. Za uchyleniem głosowało 16 radnych, siedmiu było przeciw, wstrzymało się 15 radnych.

Projekt uchylający deklarację z 2019 r. złożyli radni opozycji.

Autorami projektu uchylającego dokument z 2019 r. są radni opozycji. Oprócz zapisu o uchyleniu deklaracji w projekcie jest zapis o tym, że "samorząd województwa małopolskiego będzie sprzeciwiał się wszelkim przejawom dyskryminacji kogokolwiek z jakiejkolwiek przyczyny".

W nowo przyjętym dokumencie jest też deklaracja sejmiku, że "w realizacji publicznych zadań będzie stał na straży wolności, tolerancji i ochrony przed dyskryminacją, w szczególności ze względu na kryteria określone w art. 21 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a także przestrzegania konstytucyjnych praw rodziny". Zgodnie z nową uchwałą radni deklarują "wsparcie każdej małopolskiej rodziny, albowiem ona jest fundamentem ustroju społecznego państwa".


"Każdy głosował zgodnie ze swoją wiedzą"

Podczas poniedziałkowych obrad nie obowiązywała dyscyplina głosowania w klubie PiS. Nie naciskaliśmy, bo nie o to chodzi. Każdy głosował zgodnie ze swoją wiedzą, przekonaniami, sumieniem, myśleniem o rozwoju Małopolski i wspieraniu małopolskich rodzin - powiedział dziennikarzom marszałek Małopolski Witold Kozłowski (PiS).

Pytany o rezultaty głosowania w kontekście relacji regionu z KE, odpowiedział: "Ciekaw jestem, czy otworzy się nowe okienko i rozpoczniemy normalne rozmowy, czy zostaną wyszukane nowe ewentualne przeszkody. Myślę, że już najbliższe dni to pokażą".

Deklaracja "w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych" z 2019 r. została uchylona większością 16 głosów opozycji. Siedmiu radnych było przeciw, 15 wstrzymało się od głosu, jeden był nieobecny.

"Jesteśmy równi wszystkim"

Warto się upierać, by być skutecznym dla Małopolan, mieszkańców, rodzin. Wydawało się, że bijemy głową w mur. Tylko głosami radnych opozycji obaliliśmy uchwałę z 2019 roku. Znika zagrożenia pozbawienia Małopolski środków UE, które są decydujące dla dobrostanu małopolskich rodzin. Niemniej ważne, że - mam nadzieję - wszystkie osoby, które tą uchwałą z 2019 roku czuły się dyskryminowane, poniżane, zagrożone, teraz mogą odetchnąć z ulgą i mogą powiedzieć: "Jesteśmy równi wszystkim" - powiedział radny Koalicji Obywatelskiej Jacek Krupa, były marszałek.

Dopytywany, czy były wcześniejsze uzgodnienia klubu radnych KO z klubem PiS ws. głosowania odpowiedział, że były rozmowy, kiedy okazało się, że "PiS nie może własnego projektu nowelizacji wprowadzić do porządku obrad". Klub PiS nie mógł wprowadzić projektu pod obrady, ponieważ - jak powiedział marszałek PAP - "zabrakło stosownej większości". Chodzić miało o troje radnych Solidarnej Polski, a KO odmówiła poparcia nowelizacji.

Krupa wyjaśnił, że w nowej deklaracji radni KO uzgodnili wcześniej z marszałkiem zapis dotyczący art. 21 Karty Praw Podstawowych UE, który proponowała KE w ostatniej korespondencji. Wprowadzono także zdanie o "wsparciu każdej małopolskiej rodziny, albowiem ona jest fundamentem ustroju społecznego państwa". To prawdopodobnie przekonało większość radnych Prawa i Sprawiedliwości, aby nie głosować przeciwko deklaracji (autorstwa opozycji - PAP) - wyjaśnił radny KO.

Zdaniem Wojciecha Kozaka z klubu KO, wygrała Małopolska, a nie opozycja. Mam nadzieję, że ta część radnych, która się wstrzymała, to jest też na "tak". Osoby "przeciw" powinny zastanowić się, czy są godne pełnić mandat radnego, bo przecież działają na szkodę Małopolski - ocenił.

Reakcja Komisji Europejskiej

Wcześniej większość radnych z klubu PiS planowało nowelizację deklaracji, jednak nie została ona wprowadzona do porządku obrad. Jak wynikało z ostatniej korespondencji samorządowców z przedstawicielką KE w Małopolsce Marią Galewską, KE po zapoznaniu się z projektem nowelizacji wciąż utrzymywała, że "tylko uchylenie uchwały da pewność procedowania z REACT-EU"; ale i że "bardzo poważne zmiany uchwały dają szansę". KE proponowała też, aby w uchwale były wyraźne odniesienia do zasady niedyskryminacji ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne, cechy genetyczne, język, religię, przekonania, orientację seksualną, itd. (art. 21 Karty Praw Podstawowych UE) KE chciała też, aby uchwała miała formę niewiążącej deklaracji.

3 września zastępca dyrektora generalnego Departamentu Polityki Regionalnej KE Normunds Popens poinformował o wstrzymaniu prac nad programem REACT-EU, który zakładał wsparcie przedsiębiorców i sektora ochrony zdrowia w związku z pandemią. Przekazał też, że zostało wszczęte postępowanie przeciwko Polsce za łamanie praw osób LGBTIQ. W przypadku Małopolski pomoc z programu REACT-EU wynosiła 33,5 mln euro (ponad 150 mln zł), a fundusze w perspektywie finansowej 2021-2027 ok. 2,5 mld euro (ok. 11 mld zł).

Sejmiki wycofują się z deklaracji

W poniedziałek swoje stanowisko w sprawie wprowadzania ideologii LGBT do wspólnot samorządowych zmienili radni województwa lubelskiego. Wykreślili oni z dokumentu odniesienia do LGBT. Zaś radni województwa podkarpackiego uchylili podobną uchwałę i przyjęli nowe stanowisko pod nazwą "Podkarpacie jako region utrwalonej tolerancji".

W środę radni województwa świętokrzyskiego wycofali się ze stanowiska w sprawie ideologii LGBT i przyjęli uchwałę mówiącą o "poszanowaniu wielowiekowej tradycji i kultury Rzeczypospolitej Polskiej oraz równouprawnieniu i sprawiedliwym traktowaniu".

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Magdalena Partyła