​Kolejna osoba podejrzana ws. korupcji w Tarnowie

Środa, 9 października 2013 (18:53)

Zarzut współdziałania z inną osobą do wręczenia łapówki usłyszał Paweł P., kolejny zatrzymany w śledztwie dotyczącym przyjęcia 50 tys. złotych przez prezydenta Tarnowa Ryszarda Ś. Krakowska prokuratura nie podała bliższych informacji związanych z przesłuchaniem podejrzanego. Nie wiadomo, czy przyznał się do winy.

Prowadzący działalność gospodarczą Paweł P. otrzymał zakaz opuszczania kraju. Zatrzymano jego paszport. Prokuratura zastosowała wobec niego także poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. złotych i dozór policji.

Krakowski sąd uwzględnił też dzisiaj zażalenie na areszt podejrzanego o przekazanie łapówki prezydentowi Tarnowa Bogdana G. Zastosował wobec niego takie same środki zapobiegawcze, jak w przypadku Pawła P. Sąd wskazał w uzasadnieniu, że nie zachodzi obawa matactwa, ponieważ zarzuty dotyczą 2010 roku. Podejrzany złożył już wyjaśnienia i prokuratura weryfikuje materiał dowodowy.

22 października krakowski sąd zajmie się natomiast zażaleniem na areszt wobec Ryszarda Ś. Zażalenie na aresztowanie prezydenta Tarnowa złożył wczoraj w sądzie jego obrońca. Chce uchylenia lub zamiany aresztu na poręczenie osobiste udzielone przez 46 osób i poręczenie majątkowe w wysokości 250 tys. zł.

Jedną z osób, które udzieliły takiego poręczenia, jest prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Jak poinformowała jego rzeczniczka Monika Chylaszek, poręczenie dotyczy przekonania prezydenta Majchrowskiego, że Ryszard Ś. na wolności nie będzie utrudniał postępowania karnego, nie dotyczy natomiast kwestii winy czy niewinności podejrzanego. Inicjatywa napisania takiego poręczenia wyszła z grona współpracowników Ryszarda Ś.

Miał przyjąć 50 tys. złotych łapówki

Prezydent Tarnowa został zatrzymany 27 września rano. W Prokuraturze Okręgowej w Krakowie usłyszał zarzuty przyjęcia 50 tys. zł łapówki od jednej z firm budowlanych. Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do winy. Tego samego dnia sąd na wniosek prokuratury aresztował Ryszarda Ś. na trzy miesiące. Jako główne powody wskazano obawę matactwa i zagrożenie wysoką karą. Podejrzanemu o korupcję prezydentowi grozi kara do ośmiu lat więzienia.

Jak informowała prokuratura, "Ryszard Ś. jest podejrzany o to, że w okresie od 9 września do 30 listopada 2010 roku w Tarnowie, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w związku z pełnieniem funkcji publicznej prezydenta miasta Tarnowa, przy pomocy udzielonej przez prezesa zarządu Żużlowej Sportowej Spółki Akcyjnej Unia Tarnów Bogdana G. przyjął od przedstawicieli jednej z firm budowlanych korzyść majątkową w kwocie 50 tys. zł".

Według prokuratury "korzyść udzielona została w zamian za przychylność dla tej firmy, umożliwiającą uzyskanie przez nią korzystnych decyzji przedstawicieli Urzędu Miasta Tarnowa oraz uprzywilejowanej pozycji w ramach przeprowadzonych przez Urząd Miasta Tarnowa oraz Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich w Tarnowie procedur udzielenia zamówień publicznych w przetargach na wykonanie robót drogowych, a w konsekwencji wygranie tych przetargów i realizację inwestycji".

Na wątek korupcyjny prokuratura trafiła w śledztwie dotyczącym zmowy przetargowej związanej z budową połączenia al. Jana Pawła II z węzłem Krzyż autostrady A4 w Tarnowie. Wątek ten wyłączono do odrębnego postępowania. Zarzuty usłyszał w nim już Bogdan G. Pierwotnie dotyczyły one płatnej protekcji. W związku z nowymi okolicznościami zarzut ten został zmieniony na pomoc w przyjęciu łapówki w kwocie 50 tys. zł poprzez odebranie od przedstawicieli firmy budowlanej pieniędzy i przekazanie ich Ryszardowi Ś.

(MRod)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP