Kaszmir - beczka prochu

Środa, 17 października 2001 (22:30)

Mimo wysiłków amerykańskiego sekretarza stanu Colina Powella, wciąż rośnie napięcie w Kaszmirze. Kaszmir to prowincja, o którą od lat toczą spór Indie i Pakistan - obecnie sojusznicy Ameryki w walce z terrorem.

Kaszmir jest tak ważny, bo jeżeli dojdzie tam do poważnej destabilizacji to zagrożona będzie krucha stabilność całego Pakistanu a to z kolei utrudni akcję przeciwko Afganistanowi, przeciw której wciąż protestują pakistańscy fundamentaliści, a ostatnie doniesienia z Kaszmiru nie uspokajają. Według źródeł pakistańskich indyjska armia koncentruje nad granicą poważne siły, w tym samoloty. Rzecznik pakistańskiej armii zapewnia: "Jesteśmy w stanie najwyższej gotowości i odpowiemy na każdą prowokację". Z kolei rzecznik armii indyjskiej mówi jedynie o rutynowym przemieszczaniu oddziałów, ale wojskowe źródła w samym Kaszmirze donoszą o podwyższonej gotowości i uszczelnianiu granicy w związku z działaniami islamskich terrorystów. Od poniedziałku kiedy indyjska armia ostrzelała pakistańskie posterunki a Pakistańczycy natychmiast odpowiedzieli ogniem sytuacja w Kaszmirze wciąż się zaognia. Indie i Pakistan popierające amerykańską akcję antyterrorystyczną siebie nawzajem wciąż oskarżają o terroryzm. I jedni i drudzy liczą na poparcie Ameryki nie przerywając działań w Kaszmirze przypominającym już beczkę prochu.

foto Archiwum RMF

22:30

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

-