W ostatnich latach Polacy częściej pytają także o przygotowanie na wypadek zagrożeń związanych z sytuacją za wschodnią granicą. Warto jednak pamiętać, że większość zasad jest uniwersalna. Zapasy wody, radio na baterie, apteczka czy ustalone zasady kontaktu z rodziną przydadzą się zarówno podczas lokalnej awarii, jak i poważniejszego kryzysu.
Zacznij od analizy: co może wydarzyć się właśnie u Ciebie?
Pierwszy krok nie wymaga wizyty w sklepie. Warto usiąść z domownikami i odpowiedzieć na kilka prostych pytań: gdzie mieszkamy, jakie zagrożenia są najbardziej prawdopodobne i czego potrzebujemy na co dzień? Inaczej do kryzysu przygotuje się rodzina z małym dzieckiem mieszkająca na czwartym piętrze w bloku, inaczej senior w domu jednorodzinnym, a jeszcze inaczej osoba, która musi stale korzystać z leków lub urządzeń medycznych wymagających zasilania.
Pierwsze co to spokojne przeanalizowanie swojej sytuacji: miejsca zamieszkania, rodziny i tego, czego potrzebujemy. To się będzie zmieniało, więc do przygotowań trzeba podchodzić na spokojnie. Nie chodzi o to, żeby nakupić sprzętu, który będzie leżał, a my nie będziemy umieli się nim posługiwać - podkreśla były żołnierz i prowadzący warsztaty z zachowania w sytuacjach kryzysowych Łukasz „Laki” Cnota.
W domowym planie warto uwzględnić m.in.:
- czy budynek jest narażony na podtopienia, pożar albo długotrwałe przerwy w dostawie prądu;
- kto w rodzinie może potrzebować szczególnej pomocy: dzieci, seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami;
- jakie leki muszą być zawsze dostępne;
- kto zajmie się zwierzętami;
- gdzie rodzina spotka się, jeśli nie będzie można wrócić do domu;
Dobrym rozwiązaniem jest wyznaczenie jednej osoby spoza najbliższej okolicy jako „punktu kontaktowego”. Domownicy mogą przekazywać jej krótkie informacje, że są bezpieczni.
Dokumenty, gotówka i zdrowie. Od tego warto zacząć
W sytuacji nagłego wyjazdu lub ewakuacji czas ma ogromne znaczenie. Dlatego najważniejsze dokumenty powinny być zebrane w jednym, łatwo dostępnym i zabezpieczonym miejscu.
Przygotować sobie dokumenty w miejscu, gdzie możemy szybko i bezpiecznie je przetrzymywać, szybko je zabrać, cała rodzina musi wiedzieć, gdzie te dokumenty są - radzi Cnota.
Warto przygotować kopie lub skany:
- dowodów osobistych i paszportów;
- dokumentów dzieci;
- polis ubezpieczeniowych;
- dokumentów medycznych;
- recept i listy przyjmowanych leków;
- dokumentów dotyczących mieszkania, samochodu lub działalności gospodarczej;
- numerów telefonów do najbliższych, lekarza, szkoły czy pracodawcy.
Cyfrowe kopie należy zabezpieczyć hasłem lub szyfrowaniem. Można przechowywać je na zaszyfrowanym nośniku oraz w zaufanej, chronionej usłudze chmurowej. Nie warto jednak polegać wyłącznie na telefonie. Bateria może się rozładować, urządzenie może ulec uszkodzeniu albo zostać zgubione. Fizyczne kopie natomiast warto przechowywać w wodoodpornych opakowaniach.
Przyda się również zapas gotówki w drobnych nominałach. Podczas awarii zasilania lub Internetu mogą nie działać terminale płatnicze, bankomaty i część usług bankowych. Nie chodzi o przechowywanie dużych kwot, lecz o pieniądze wystarczające na podstawowe zakupy, transport lub nocleg.
Leki i pierwsza pomoc
Osoby stale przyjmujące leki powinny zadbać o zapas, który pozwoli zachować ciągłość terapii. Warto skonsultować z lekarzem lub farmaceutą, jak bezpiecznie przechowywać konkretny preparat i jak planować jego zapas.
W domu powinna znaleźć się apteczka, a wszyscy dorośli domownicy powinni wiedzieć, gdzie jest. Jej zawartość trzeba okresowo sprawdzać, zwłaszcza terminy przydatności leków i środków opatrunkowych. Najbardziej praktyczną umiejętnością pozostaje udzielanie pierwszej pomocy. Kurs warto potraktować nie jako element przygotowania na wyjątkowe wydarzenia, ale jako kompetencję przydatną każdego dnia - na drodze, w pracy, w domu i podczas wypoczynku.
Nie należy też odkładać kontroli zdrowia i leczenia problemów stomatologicznych. W kryzysie nawet pozornie drobny ból zęba może szybko stać się poważnym problemem.
Woda i żywność: zapas na pierwsze 72 godziny
Przygotowując dom na kryzys, warto przyjąć zasadę 72 godzin. W pierwszych trzech dobach po dużej awarii, powodzi czy innym zdarzeniu służby mogą być zajęte ratowaniem życia i usuwaniem bezpośrednich skutków katastrofy. Każda rodzina powinna więc móc samodzielnie funkcjonować przez ten czas.
Najważniejsza jest woda. Przyjmuje się, że jedna osoba potrzebuje około 3 litrów wody na dobę - do picia i podstawowego przygotowania posiłków. W praktyce dla czteroosobowej rodziny oznacza to co najmniej 36 litrów na trzy dni. W czasie upałów, przy zwiększonym wysiłku, w przypadku dzieci i osób chorych zapotrzebowanie może być większe. Wodę warto przechowywać w zamkniętych, fabrycznie zabezpieczonych opakowaniach. Trzeba regularnie kontrolować daty przydatności i wymieniać zapas. Jeżeli warunki mieszkaniowe nie pozwalają na przechowywanie dużej ilości wody, można rozważyć zakup filtra lub innego sprzętu do jej uzdatniania. Należy jednak pamiętać, że nie każdy filtr usuwa wszystkie zanieczyszczenia, a w przypadku komunikatu o skażeniu wody trzeba bezwzględnie stosować się do instrukcji służb sanitarnych.
Co włożyć do domowego zapasu żywności?
Najlepiej wybierać produkty, które:
- mają długi termin przydatności;
- nie wymagają chłodzenia;
- można zjeść bez gotowania albo przygotować przy niewielkim zużyciu wody;
- są znane domownikom i odpowiadają ich diecie;
- nie wymagają specjalistycznych narzędzi do otwarcia.
W praktyce mogą to być konserwy, produkty w słoikach, suche pieczywo, płatki, ryż, kasze, makarony, bakalie, orzechy, miód, batony energetyczne, mleko UHT, kawa, herbata i żywność dla dzieci. Warto pamiętać o ręcznym otwieraczu do puszek.
Zapasy powinny być częścią zwykłych zakupów, a nie osobnym magazynem produktów, o których później się zapomni. Najprostsza zasada brzmi: kupuj to, czego używasz, i zużywaj zgodnie z datami przydatności, na bieżąco uzupełniając zapas.
Należy uwzględnić potrzeby niemowląt, osób na dietach specjalistycznych oraz zwierząt domowych. Karma dla psa lub kota, zapas wody, smycz, transporter i potrzebne leki także powinny być częścią planu.
Gdy zabraknie prądu: światło, ciepło, łączność
Długotrwały brak energii elektrycznej może oznaczać nie tylko ciemność. Często przestają działać lodówki, część ogrzewania, Internet, domofony, terminale płatnicze i pompy dostarczające wodę.
Podstawowe wyposażenie na wypadek awarii prądu to:
- latarki - najlepiej czołowe, które pozwalają zachować wolne ręce;
- zapas baterii;
- naładowane powerbanki;
- przewody i ładowarki;
- radio bateryjne lub na korbkę;
- świeczki i zapałki, używane wyłącznie z zachowaniem zasad bezpieczeństwa;
- koce, śpiwory i dodatkowa ciepła odzież.
Powerbanki warto ładować regularnie, a nie dopiero po ogłoszeniu ostrzeżenia. Agregat prądotwórczy może być pomocny, ale wymaga wiedzy, odpowiedniego miejsca i bezpiecznego użytkowania. Nigdy nie wolno używać agregatu w mieszkaniu, garażu, piwnicy ani w zamkniętym pomieszczeniu. Urządzenie emituje spaliny, w tym śmiertelnie niebezpieczny tlenek węgla.
Podobnie ostrożnie należy podchodzić do ogrzewania awaryjnego. Nie wolno dogrzewać mieszkania kuchenką gazową ani korzystać w pomieszczeniach z urządzeń przeznaczonych do pracy na zewnątrz.
Plecak ewakuacyjny. Co spakować, by dało się go naprawdę unieść?
Plecak ewakuacyjny powinien być gotowy do zabrania, ale jego zawartość musi odpowiadać realnym potrzebom danej osoby. Inny zestaw przygotuje rodzic małego dziecka, inny senior, a jeszcze inny osoba z psem.
Najważniejsza zasada: plecak ma pomagać w szybkim opuszczeniu domu, a nie zastępować cały domowy magazyn. Powinien być wytrzymały, wygodny i na tyle lekki, by można było go przenieść pieszo.
W podstawowym zestawie powinny znaleźć się:
- dokumenty lub ich kopie;
- gotówka;
- telefon, ładowarka i powerbank;
- zapas wody;
- produkty wysokokaloryczne, niewymagające gotowania;
- latarka i baterie;
- radio;
- apteczka oraz leki przyjmowane na stałe;
- ciepła, wygodna odzież na zmianę;
- kurtka przeciwdeszczowa lub peleryna;
- rękawiczki robocze, czapka i bielizna;
- podstawowe środki higieniczne;
- maseczki ochronne, jeśli zalecą je służby;
- nóż lub multitool;
- zapalniczka albo zapałki zabezpieczone przed wilgocią;
- mapa najbliższej okolicy i zapisane na papierze numery telefonów;
- gwizdek;
- worki na śmieci i worki strunowe, które mogą ochronić dokumenty oraz odzież przed wilgocią.
Plecak trzeba sprawdzać przynajmniej kilka razy w roku. Należy wymieniać wodę, żywność, baterie, leki i ubrania dopasowane do pory roku. Warto również raz na jakiś czas przećwiczyć jego zabranie oraz przejście z nim krótkiej trasy.
Nie wrzucajmy do środka rzeczy nowych, tylko takie, które sprawdziliśmy, o których wiemy, że nie będą obcierać ani podrażniać. Ciuchy muszą być szybkoschnące. Nie trzeba wydać dużo pieniędzy, ale wszystko musi być wcześniej sprawdzone. A wszystko zapakujmy szczelnie w worki foliowe – po to by nie zamokły - tłumaczy Łukasz „Laki” Cnota.
Samochód: bak zawsze w połowie pełny
Dla wielu rodzin samochód będzie podstawowym środkiem transportu w razie konieczności szybkiego wyjazdu. Nie oznacza to, że zawsze należy samodzielnie podejmować decyzję o ewakuacji. Jeśli służby wydadzą polecenie, trzeba stosować się do przekazanych tras i zasad.
Dobrą praktyką jest tankowanie, gdy wskaźnik paliwa spada mniej więcej do połowy. W czasie większej awarii lub zagrożenia stacje paliw mogą być zatłoczone, a ich działanie może ograniczać brak energii.
W samochodzie przydadzą się:
- woda i prowiant;
- apteczka;
- latarka;
- koc lub folia termiczna;
- kamizelka odblaskowa;
- ładowarka samochodowa;
- podstawowe narzędzia;
- rękawiczki robocze;
- skrobaczka, odmrażacz i zimowy zestaw awaryjny w sezonie chłodnym.
Przed dłuższą podróżą należy sprawdzić komunikaty drogowe. W czasie ewakuacji nie należy jechać „na skróty” drogami, których nie znamy, ani próbować przejeżdżać przez zalane odcinki. Woda może uszkodzić samochód, a nurt - porwać pojazd.
Sąsiedzi są ważniejsi niż kolejny gadżet
W sytuacji kryzysowej pomoc często najpierw przychodzi od osób mieszkających najbliżej. Dlatego warto znać sąsiadów, zwłaszcza tych, którzy mogą potrzebować wsparcia.
Budujmy lokalną społeczność, kontaktujmy się między sąsiadami. Wymiana informacji jest jak najbardziej potrzebna. Nie chodzi o wścibskość, ale o świadomość i zwykłe sprawdzenie, czy u sąsiada wszystko w porządku - mówi Łukasz „Laki” Cnota.
Wspólnota mieszkaniowa, osiedle czy mała miejscowość mogą wcześniej ustalić proste zasady: kto ma kontakt do seniorów, kto posiada samochód, kto zna podstawy pierwszej pomocy, gdzie można przekazać informacje, gdy zabraknie Internetu.
Informacja może decydować o bezpieczeństwie
W kryzysie kluczowe jest korzystanie z wiarygodnych komunikatów. Należy śledzić informacje przekazywane przez służby, administrację lokalną i instytucje państwowe, a nie powielać niesprawdzone wpisy z mediów społecznościowych. Warto mieć radio na baterie lub zasilane ręcznie. Służby mogą przekazywać komunikaty także przez syreny, megafony, radio, telewizję, Alert RCB oraz Regionalny System Ostrzegania. Dobrym zwyczajem jest zapisanie w telefonie stron i numerów najważniejszych instytucji. W czasie zagrożenia należy oszczędzać baterię: zmniejszyć jasność ekranu, wyłączyć niepotrzebne aplikacje i korzystać z trybu oszczędzania energii.
Syreny alarmowe: co oznaczają?
W Polsce obowiązują obecnie dwa podstawowe sygnały alarmowe:
- ogłoszenie alarmu - modulowany dźwięk syreny trwający trzy minuty;
- odwołanie alarmu - ciągły, jednostajny dźwięk syreny trwający trzy minuty.
Po usłyszeniu syreny należy zachować spokój, włączyć radio lub telewizję, sprawdzić Alert RCB i oficjalne komunikaty, a następnie stosować się do poleceń służb. Sam dźwięk syreny nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o rodzaj zagrożenia ani o miejsce, w którym należy się schronić.
Nie należy automatycznie kierować się do piwnicy lub garażu. Właściwe postępowanie zależy od rodzaju zagrożenia - inne zalecenia mogą obowiązywać przy silnym wietrze, inne przy skażeniu, pożarze, powodzi czy ataku z powietrza. Decydujące są bieżące komunikaty służb.
Aplikacje i alerty – co warto mieć w telefonie?
Warto upewnić się, że telefon może odbierać Alerty RCB. Są one wysyłane przez służby bez konieczności instalowania dodatkowej aplikacji - o ile telefon jest zalogowany do sieci komórkowej i znajduje się na obszarze objętym ostrzeżeniem.
Przydatne mogą być również:
- Regionalny System Ostrzegania - aplikacja z komunikatami o zagrożeniach i utrudnieniach;
- Alarm112 - narzędzie przeznaczone przede wszystkim dla osób, które nie mogą skutecznie porozumieć się głosowo z operatorem numeru alarmowego;
Aplikacje warto instalować z oficjalnych sklepów i okresowo aktualizować. Telefon nie zastąpi jednak radia ani kartki z zapisanymi numerami kontaktowymi.
Najważniejsze: przygotowanie zamiast paniki
Gotowość na kryzys nie polega na przewidywaniu najgorszego scenariusza. Chodzi o ograniczenie chaosu wtedy, gdy dojdzie do awarii lub nagłego zagrożenia.
Warto zacząć od kilku kroków: przygotować dokumenty, zrobić zapas wody, sprawdzić apteczkę i leki, naładować powerbank, kupić radio oraz ustalić rodzinny plan kontaktu. Kolejne elementy można dodawać stopniowo. Najlepsze przygotowanie to takie, które jest praktyczne, regularnie sprawdzane i dostosowane do rzeczywistych potrzeb domowników.