Jak będzie wyglądać polskie wsparcie dla hiszpańskiej straży?
Łącznie w akcji w trzech zmianach udział weźmie 105 strażaków z Polski. Będą pełnić służbę w regionie Kastylia-La Mancha, w dwóch różnych miejscach oddalonych od siebie o ok. 180 km: w stolicy regionu – Toledo i miejscowości Cuenca.
W pierwszej turze znaleźli się strażacy z Wrocławia, Rzeszowa i Poznania. W drugiej będą z Łodzi, Olsztyna i Poznania. W trzeciej - z Lublina, Białegostoku i Poznania. W każdym zespole jest również pięciu przedstawicieli komendy głównej i komend wojewódzkich.
Strażacy, którzy dziś wylecieli do Hiszpanii, będą tam działać do 11 sierpnia. Służby kolejnych grup potrwają od 10 do 20 sierpnia oraz od 20 do 31 sierpnia.
Mundurowi polecieli do Hiszpanii na pokładzie wojskowego samolotu CASA.
Państwowa Straż Pożarna wspiera hiszpańskie służby w działaniach ratowniczych i gaśniczych w ramach międzynarodowej solidarności i współpracy. Siły Zbrojne RP służą nie tylko bezpieczeństwu Polski, ale również wspieraniu naszych sojuszników - napisał w mediach społecznościowych minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Skala hiszpańskich pożarów jest ogromna
Hiszpania zmaga się z ekstremalnymi upałami i pożarami, które objęły kilkadziesiąt tysięcy hektarów. Polska odpowiedziała na formalną prośbę tego kraju, proponując wysłanie funkcjonariuszy należących do modułów GFFF (Ground Forest Fire Fighting). Są one przeznaczone do gaszenia pożarów lasów z ziemi, w trudno dostępnym terenie, bez użycia ciężkich pojazdów gaśniczych.
Strażacy z tych grup korzystają przede wszystkim z narzędzi ręcznych, którymi można gasić pożar bez użycia wody. Współpracują m.in. ze śmigłowcami i samolotami gaśniczymi - te zrzucają im wodę do dogaszania pożarów.