"GW": Ministerstwo Zdrowia "za niespotykaną cenę" kupiło respiratory od byłego handlarza bronią

Piątek, 22 maja 2020 (10:36)

​Ministerstwo Zdrowia kupiło 1,2 tys. respiratorów od firmy E&K z Lublina, której właściciel był zamieszany w nielegalny handel bronią - informuje "Gazeta Wyborcza". Respiratory miały także zostać kupione za "niespotykaną" cenę na rynku.

Jak informował "Dziennik Gazeta Prawna", resort zdrowia zakupił za 44,5 mln euro (ok. 200 mln zł) 1,2 tys. respiratorów od firmy E&K. Spółka na co dzień oferuje "organizowanie nieplanowanych transportów lotniczych i szkolenie pilotów", a także zajmowała się sprzedażą motolotni.

Jak wskazuje "Gazeta Wyborcza", kwota za jaką ministerstwo kupiło respiratory jest ogromna, bo wychodzi średnio ponad 160 tys. zł za sztukę. Obecnie aparaty wysokiej klasy z dodatkowymi opcjami i oprzyrządowaniem kosztują około 110-120 tys. zł.

E&K utrzymuje, że udało im się zdobyć kontrakt od ministerstwa, bo ich oferta "była najtańsza i z najkrótszymi terminami dostaw".

Zbrojna przeszłość właściciela

Jak wskazuje "GW", spółka powstała w 1994 roku i od tamtej pory do dziś jej prezesem jest Andrzej Izdebski. W przeszłości był zamieszany w handel bronią - w 1991 roku pośredniczył w sprzedaży pistoletów maszynowych, wykorzystując do tego fałszywe dokumenty.

"Od tego momentu trudni się handlem bronią, a firmy, których był współwłaścicielem, są podejrzewane o wielokrotne naruszanie embarga ONZ na dostawy broni" - pisała o nim "Rzeczpospolita" w 2002 roku.

ONZ zarzucił Izdebskiemu współudział w łamaniu embarga na dostawy broni. Zdaniem organizacji był on "największym eksporterem broni z magazynów armii bułgarskiej". Miał także współpracować z Wiktorem Butem słynnym handlarzem bronią, zwanym "handlarzem śmiercią".

Resort zdrowia: Była pozytywna rekomendacja CBA

"Firma E&K przedstawiła ofertę zakupu respiratorów i uzyskała pozytywną rekomendację CBA. Respiratory będą przekazane do rezerw państwowych. Ze względu na niewywiązanie się firmy z dostawy w kwietniu MZ wystąpił o zwrot zaliczki, która w kwocie 8,8 mln euro wpłynęła na konto Ministerstwa" - tłumaczy resort zdrowia.

Na pytania o przeszłość właściciela firmy związanej z handlarzem bronią, resort odpisał, że "MZ nie sprawdza profilu działalności gospodarczej firmy", a oferty są weryfikowane pod kątem spełnienia kryteriów zamówienia. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Adam Zygiel

RMF24