GTI Travel wstrzymało sprzedaż wycieczek. Za granicą może być 1000 turystów

Wtorek, 4 czerwca 2013 (11:53)
Aktualizacja: Wtorek, 4 czerwca 2013 (14:56)

Biuro podróży GTI Travel wstrzymało sprzedaż wycieczek. Jak ustaliła reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska, dziś zebrał się zarząd firmy. Podczas spotkania zapadnie decyzja, czy firma ogłosi upadłość. Informacje o problemach biura dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

Według mazowieckiego urzędu marszałkowskiego za granicą przebywa od 600 do 1000 klientów GTI. Turyści są głównie w Turcji, Bułgarii i Egipcie.

Nie zamykamy biura na kłódkę. Jeśli ktoś ma jakieś pytania, to w miarę możliwości będziemy odpowiadać. Będziemy się starali robić wszystko, by tę sytuację jak najszybciej rozwiązać. Nie chcę jeszcze w tej chwili podawać ostatecznego stanowiska firmy - mówi w rozmowie z dziennikarką RMF FM Monika Hajduk z zarządu GTI Travel. Wstrzymaliśmy sprzedaż wycieczek, bo uznaliśmy, że tak będzie w porządku w stosunku do naszych klientów - dodaje.

"Łagodny" upadek biura?

Osoby, które w tej chwili przebywają na urlopie za granicą, nie powinny mieć problemów z powrotem do kraju, być może nawet nie odczują, że GTI Travel ma kłopoty - zapewnia urząd marszałkowski. Jak dodaje, turyści mają opłacone hotele.

Jeszcze dziś rano do Izmiru w Turcji wyleciała grupa osób. Nie grozi im raczej nagłe przerwanie wakacji i szybszy powrót do kraju. W środę zgodnie z planem wróci większość Polaków, którzy spędzali urlop w Turcji i w Bułgarii.

Wszystko wskazuje też na to, że biuro podróży zadbało o samoloty. Mimo że problemy GTI są związane z bankructwem linii Sky Airlines, wyczarterowano inne maszyny. Przynajmniej takie zapewnienie dostali pracownicy Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie. Biuro ma gwarancję ubezpieczeniową w wysokości ponad siedmiu milionów złotych.

Jeśli GTI Travel ostatecznie nie podniesie się z kłopotów i zbankrutuje, to wygląda na to, że będzie to "łagodny" upadek. 

Długa lista dłużników

W Krajowym Rejestrze Długów figuruje ponad 450 touroperatorów. Łącznie są oni zadłużeni na dziewięć milionów złotych - ustalił nasz reporter Piotr Glinkowski. Na liście znajduje się kilku dużych graczy z polskiego rynku turystycznego.

Rekordzista w tym zestawieniu jest zadłużony na prawie 400 tys. zł. Średni dług to blisko 20 tys. zł. To więcej niż przed wakacjami ubiegłego roku.

Prawie o 3 mln zł wyższe niż rok temu jest również całkowite zadłużenie polskich biur. Największe kłopoty mają touroperatorzy z Mazowsza, Śląska oraz z Małopolski. W tym roku upadłość ogłosiły na razie dwa biura podróży. Oba były notowane w Krajowym Rejestrze Długów. 

Niemieckie GTI Travel ogłosiło niewypłacalność

Wczoraj zaprzestanie działalności ogłosiło niemieckie biuro podróży GTI Travel. Jego klienci już wczoraj wieczorem nie wylecieli na wczasy. Na Gorącą Linię RMF FM dostaliśmy mnóstwo sygnałów w tej sprawie.

 GTI Travel działa w Polsce od czternastu lat.



Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Agnieszka Burzyńska

Bartosz Styrna