Grzegorz Schetyna dla "Rz": Będziemy wspierać Hannę Gronkiewicz-Waltz

Piątek, 27 października 2017 (11:55)

Hanna Gronkiewicz-Waltz może liczyć na nasze wsparcie - zadeklarował w rozmowie z "Rzeczpospolitą" przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Zaznaczył, że prezydent stolicy nie jest obciążeniem dla jego partii i wyjaśnił, że Gronkiewicz-Waltz nie pojawiła się na sobotniej konwencji Platformy w Łodzi, bo "ma problemy zdrowotne w najbliższej rodzinie".

Schetyna poinformował w wywiadzie, że Gronkiewicz-Waltz nie będzie już kandydować na wiceprzewodniczącą partii, ale pozostanie członkiem Platformy Obywatelskiej.

Odniósł się również do sprawy komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, którą Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa za niekonstytucyjną, i przed którą już kilkukrotnie się nie stawiła.

Serdecznie namawiamy panią prezydent, żeby - chociaż komisja weryfikacyjna jest niekonstytucyjna - stanęła przed nią i obnażyła kłamstwa Patryka Jakiego - powiedział Schetyna.

Na pytanie o to, czy Patryk Jaki - obecnie wiceminister sprawiedliwości i szef komisji weryfikacyjnej - mógłby być następcą Hanny Gronkiewicz-Waltz w warszawskim Ratuszu, lider PO odparł: Jaki jest nie tylko zbyt słaby na Warszawę, ale też prezes Kaczyński może go nie wystawić w obawie przed urośnięciem w siłę środowiska ministra Ziobry. PiS prawdopodobnie wystawi marszałka Karczewskiego.

Pytany zaś o wariant, w którym wspólnym kandydatem Platformy i Nowoczesnej na prezydenta stolicy byłby Paweł Rabiej - poseł Nowoczesnej i członek komisji weryfikacyjnej, Schetyna zaznaczył: Potrzebny jest nam silny, rozpoznawalny kandydat, który wygra wybory. On już teraz musi być na tyle silny, żeby móc wygrać w pierwszej turze. Na pewno kandydaci Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej nie mogą iść przeciwko sobie.

O Rafale Trzaskowskim powiedział w tym kontekście, że "na pewno ma bardzo duże szanse". Jest popularny w Warszawie, pochodzi stąd, dobrze czyta miasto, ma doświadczenie i wiedzę - stwierdził.

Będziemy rozmawiać również z innymi środowiskami. Kluczem jest zbudowanie większego wsparcia wokół ostatecznego kandydata - podsumował Grzegorz Schetyna.

(e)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Rzeczpospolita