Grypa dotarła do Polski. Czy grozi nam epidemia?

Środa, 20 listopada 2013 (19:24)

Coraz więcej Polaków choruje na grypę – alarmuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-PZH. W których rejonach Polski jest najwięcej zachorowań?

Na ptasią grypę w Kambodży zmarł w 10-letni chłopiec, stając się trzynastą ofiarą wirusa w tym roku. Informację podało ministerstwo zdrowia i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). czytaj więcej

Od początku września zanotowano 499 027 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. To ponad 145 tysięcy więcej w porównaniu z zeszłym rokiem. 1400 osób zostało hospitalizowanych.

Tymczasem już na początku listopada w aptekach i w hurtowniach zabrakło szczepionek przeciwko grypie. Ministerstwo Zdrowia wydało pozwolenie na sprowadzenie na rynek Polski kolejnych 50 tys. dawek w opakowaniach międzynarodowych.

Szczyt zachorowań na grypę przypada na styczeń-marzec. Najwięcej przypadków odnotowano w województwach pomorskim, wielkopolskim, mazowieckim i małopolskim.

Rosnąca liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce bardzo nas niepokoi, zwłaszcza, że poziom wyszczepialności jest niski. Wydaje się, że Polacy zapomnieli o tym, jak poważną chorobą jest grypa. Jednym z głównych powodów jest utrzymujący się w społeczeństwie brak świadomości zagrożeń wynikających z zachorowania, a przede wszystkim jego powikłań - komentuje Włodzimierz Jezierski, prezes Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacja Haliny Osińskiej.

Nie zdajemy sobie sprawy ze skutków powikłań pogrypowych, które należy rozpatrywać w dwóch kategoriach:  zaostrzenia choroby już istniejącej oraz powstania nowej choroby, która może zakończyć się zgonem
– powiedziała w rozmowie z Medexpressem prof. Lidia Brydak.

(jad)

Medexpress.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska