"W moim przekonaniu kampania wyszła, chociaż wynik jest słaby" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł Lewicy Maciej Gdula, pytany o start Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich. "Bardzo wyraźnie pokazaliśmy program Lewicy, zgłosiliśmy ustawy - np. o równości małżeńskiej" - tłumaczył. "Kampania udała się, sytuacja zadecydowała o tym, gdzie jesteśmy" - przekonywał.

Wybory stały się plebiscytem. To jest dzisiaj pytanie, czy Duda zostaje w pałacu, czy Duda pałac opuszcza - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł Lewicy Maciej Gdula. 

W tych wyborach bardzo często ludzie zmieniali swoje preferencje. Ponad 50 proc. ludzi zmieniło kandydata/kandydatkę, na którą miało głosować - zauważył parlamentarzysta. Być może powinniśmy się zastanowić nad sposobem funkcjonowania partii. Lewica to są trzy partie. Inne ugrupowania mają jednego lidera. Łatwiej jest im postawić na lidera i go napompować. My stoimy na trzech nogach - tłumaczył gość RMF FM.

Nie mam jakichś wielkich oczekiwań wobec Rafała Trzaskowskiego. To nie jest polityk, o którym myślę jakoś szczególnie ciepło. Pójdę głosować przeciwko Dudzie przede wszystkim. Jest to oczywiście głos na Trzaskowskiego, jeżeli ma być to głos ważny. Ale zrobię to trochę jak Jarosław Gowin - będę głosował, ale cieszyć się nie będę - powiedział Maciej Gdula w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM. Andrzej Duda to jest ktoś, kto np. rozkręca nagonkę na mniejszości. On to robi całkowicie cynicznie. Rafał Trzaskowski nie zrobi nic, żeby w Polsce było lepiej, bardziej progresywnie. Ale nie zrobi też tak, że będzie coraz gorzej. Nagonki na LGBT nie rozkręci - dodał poseł Lewicy.

Gdula mówił też, że postulat Lewicy o rozdziale Kościoła od państwa nie łączy się z niechęcią do kleru. Gdybyśmy byli tacy jak Andrzej Duda, mówilibyśmy, że katolicyzm to jest niebezpieczna ideologia, która przyszła do nas z Bliskiego Wschodu - mówił poseł Lewicy.