Ewa Kopacz: Będziemy mogli krok po kroku śledzić zaniedbania w publikacji ustaw

Poniedziałek, 6 października 2014 (19:15)

Elektroniczny system kontrolujący terminy publikacji ustaw – to odpowiedź premier Ewy Kopacz na zamieszanie z tzw. ustawą o rajach podatkowych. "Będziemy mogli krok po kroku prześledzić, na którym etapie zostało to zaniedbane" –zapewniła szefowa rządu.

Oprócz stworzenia systemu – nie wiadomo, kiedy konkretnie miałby on zacząć działać – premier Ewa Kopacz zapowiedziała także przygotowanie specjalnego raportu dotyczącego pracy nad ustawą. Dokument przygotowują minister finansów Mateusz Szczurek i szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek.

Przed wyjazdem poprosiłam o bardzo szczegółowy raport i kalendarium. Pełny raport będę miała na biurku jak wrócę do Polski, czyli dziś wieczorem lub jutro z samego rana - wyjaśniła szefowa rządu. Nie wiadomo, czy ustalenia zawarte w raporcie zostaną przekazane do publicznej wiadomości.

Urzędnicza pomyłka? Korupcja? Głupota?

W piątek "Rzeczpospolita" napisała, że zbyt późne opublikowanie ustawy o opodatkowaniu firm działających w rajach podatkowych spowoduje, że nowe przepisy wejdą w życie z rocznym opóźnieniem. Według dziennika państwo miałoby stracić wskutek tego ponad 3 mld zł. Ustawa, którą rząd chciał od przyszłego roku ograniczyć wyprowadzanie przez firmy zysków za granicę, została podpisana 17 września. Rządowe Centrum Legislacji opublikowało ją dopiero w piątek. Co ciekawe, w piątkowy poranek minister Szczurek jeszcze niewiele wiedział o całej sprawie, którą opisała na pierwszej stronie "Rzeczpospolita". Jeśli to jest prawda, to bardzo ubolewam nad tym i zarówno minister finansów jak i Ministerstwo Finansów, które przygotowało tę ustawę, jest ostatnią instytucją i organem, który by chciał, aby tak się stało. Dużo pracy poszło w tę ustawę. Jeżeli wdrożenie jej opóźni się, to tym gorzej dla Polaków i tych, którzy płacą podatki w Polsce - mówił Szczurek w Kontrwywiadzie RMF FM. Poczekajmy, nie mam pełnej wiedzy na ten temat, wolałbym nie komentować, co się tam naprawdę wydarzyło - odpowiadał wymijająco na pytania Konrada Piaseckiego. Brak tej ustawy nie wywraca niczego do góry nogami, ale jeśli to prawda, to ubolewam - przyznał w końcu minister finansów.

W piątek wieczorem Ministerstwo Finansów ogłosiło na specjalnie zwołanej konferencji, że ma pomysł, jak rozwiązać problem z ustawą. Resort Mateusza Szczurka napisał mikroustawę, która w poniedziałek została złożona w Sejmie. Ma ona naprawić błąd Rządowego Centrum Legislacji i sprawić, że stosowne przepisy zaczną obowiązywać od początku nowego roku.

Nie można pozwolić na zamiecenie pod dywan afery z opóźnieniem publikacji ważnej ustawy podatkowej - mówili w rozmowie z RMF FM politycy Platformy Obywatelskiej. Trzeba zbadać czy to korupcja, czy głupota - stwierdziła europosłanka Julia Pitera. Muszą być podjęte działania wyjaśniające, ponieważ na szczęście tym razem jeszcze minister Szczurek mógł zaradzić. Byłoby gorzej, gdyby to się nie stało lub stało później, Musza być wyciągnięte konsekwencje - podkreślała.

Prokuatura bada sprawę

W poniedziałek po południu Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o wszczęciu postępowania sprawdzającego dotyczące nieopublikowania ustawy dokonującej zmian w zakresie podatków dochodowych. Śledczy mają teraz miesiąc na decyzję, czy wszcząć w tej sprawie śledztwo, czy go nie podejmować. Dotyczy ono podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych między 17 a 30 września poprzez nieopublikowanie w Dzienniku Ustaw RP do końca września 2014 r. tekstu ustawy. 

Resort Finansów: Nie stracimy ponad 3 milionów

Nieprawdziwa jest informacja, że w wyniku nieopublikowania ustawy, która ma ukrócić wyprowadzanie przez firmy zysków za granicę, budżet państwa straci 3,3 mld zł - poinformował w poniedziałek resort finansów. W komunikacie zaznaczono, że ustawa ma charakter prewencyjny i na żadnym etapie prac nad ustawą nie zakładano "choćby przybliżonych szacunków dotyczących wpływu tej regulacji na poziom dochodów budżetowych".

MF podkreśliło, że ustawa o zagranicznych spółkach kontrolowanych odnosi się wyłącznie do wąskiej grupy polskich podatników posiadających pakiet kontrolny udziałów w podmiotach zagranicznych zlokalizowanych w krajach o niskim lub zerowym poziomie opodatkowania, dlatego kwota ta nie może stanowić podstawy do wyliczenia skutków budżetowych ustawy.

(mn)


Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP