Dziuple jak firmy. Działały od lat

Piątek, 15 listopada 2013 (06:00)

Warszawscy policjanci zatrzymali dziesięciu mężczyzn zajmujących się kradzieżą, demontażem i sprzedażą części z kradzionych samochodów. Ponadto rozbili dwie dziuple złodziejskie na terenie powiatu aleksandrowskiego oraz odzyskali skradzione samochody. Ośmiu zatrzymanych sąd tymczasowo aresztował na trzy miesiące.

Od kilku miesięcy policjanci stołecznej samochodówki pracowali nad grupą złodziei z Wołomina i Szczecina, zajmujących się kradzieżą samochodów na terenie Polski i Niemiec oraz ich paserów z okolic Aleksandrowa Kujawskiego.

9 listopada na terenie powiatu aleksandrowskiego w woj. kujawsko- pomorskim ujawniono dwie dziuple samochodowe, w których znajdowały się samochody marki Mercedes Sprinter i Audi A4. Oba zostały skradzione dobę wcześniej w Berlinie. Policjanci ze stołecznej "samochodówki" przystąpili do zatrzymań w chwili, kiedy Szymon Z. ps. "Major" (36 l.) oraz Dariusz C. ps. "Cieszyn" (24 l.), wprowadzali skradzionego mercedesa i audi do dziupli. Obaj zatrzymani mężczyźni są mieszkańcami Szczecina.

W dziuplach znaleziono części samochodowych pochodzących ze skradzionych pojazdów, poszukiwane tablice rejestracyjne, sprzęt elektroniczny służący do kradzieży pojazdów. Były tam też  samochody marki Audi A6, Volkswagen Caddy, Volkswagen Crafter i Volkswagen Fox.

Organizatorami dziupli byli Dawid S. (22 l. zam. powiat aleksandrowski), Daniel S. ps. "Gruby" (25 l. zam. powiat aleksandrowski). Przy demontażu i legalizacji skradzionych samochodów bezpośrednio pracowali Radosław K. ps. "Limo" (23 l. zam. Ciechocinek), Dawid D. ps. "Dobry" (29 l. zam. powiat aleksandrowski), Mateusz S. ps. Dior (21 l. zam. powiat aleksandrowski) oraz Piotr B. ps. "Plastik" (42 l. zam. powiat aleksandrowski).

Dziuple działały jak przedsiębiorstwo. Każdy z "zatrudnionych" miał swój "zakres obowiązków" w przestępczym procederze. Dziuple mogły funkcjonować od kilku lat, mogło tam być zdemontowanych kilkaset samochodów, skradzionych z całej Polski, a nawet Europy. Z ustaleń policjantów wynika, że dziuplach grupa mogła demontować 12 samochodów na dobę.

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Zasada

RMF/Policja