Leszka Kraskowskiego (zgadza się na podawanie nazwiska - PAP) zatrzymano 6 czerwca. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie.
W trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego znaleziono broń palną oraz amunicję.
24 tys. zł poręczenia majątkowego
Prokurator uznał, że aktualnie nie zachodzi potrzeba dalszego stosowania wobec podejrzanego izolacyjnego środka zapobiegawczego, ale nadal aktualna pozostaje przesłanka ogólna i nie uległa uchyleniu przesłanka szczególna stosowania wobec Leszka K. środka zapobiegawczego - przekazał w piątek rzecznik prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.
Prok. Skiba przekazał, że Kraskowski wyjdzie z aresztu, jeśli do 17 lipca wpłaci 25 tys. zł na konto prokuratury okręgowej w Warszawie. Wyjaśnił, że jeśli się tak stanie, obowiązywać go będzie dozór policyjny z obowiązkiem stawiania się na ursynowskiej komendzie dwa razy w tygodniu oraz zakaz opuszczania kraju wraz z zatrzymaniem paszportu.
Sakiewicz wpłacił kaucję za Kraskowskiego
Kaucję – jak przed godz. 15 poinformował serwis niezależna.pl – wpłacił Tomasz Sakiewicz, prezes Telewizji Republika. W mediach społecznościowych pojawiły się forografie Kraskowskiego opuszczającego areszt w towarzystwie mec. Łukasza Pawelskiego.
Prok. Skiba podkreślił, że „zebrany dotychczas materiał dowodowy, w szczególności zabezpieczone dowody uprawdopodabniają popełnienie przez podejrzanego popełnienia przestępstw znęcania się fizycznego i psychicznego oraz posiadania bez zezwolenia broni gazowej”.
Zaznaczył też, że nie można jednoznacznie określić, że to dziennikarz wysłał maila z groźbami do komendanta policji. Śledczy zabezpieczyli też telefon żony dziennikarza i jej partnera.
„Wstępna analiza informatyczna zawartości tych urządzeń nie dostarczyła podstaw do powiązania żadnej z tych osób z e-mailem kierowanym do KPP Piaseczno, jak również tożsamą treściowo wiadomością wysłaną dwie minuty wcześniej do posterunku policji w Prażmowie” - przekazał prok. Skiba.
Kraskowski został poddany jednorazowemu badaniu sądowo-psychiatrycznemu. Okoliczności, które legły u podstaw wywołania tej opinii, stoją w znaczącej części na przeszkodzie oczekiwaniu na wynik opiniowania biegłych psychiatrów jako przyczynie dalszego stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego - zaznaczył rzecznik.
Dodał, że konieczne jest jeszcze zakończenie ekspertyz informatycznych i uzyskanie od operatora poczty elektronicznej informacji.
Do dotychczas zgromadzonych dowodów dołączono materiały z odwieszonej sprawy przeciwko dziennikarzowi, któremu prokurator postawił zarzut znęcania się nad własną rodziną.
Leszek Kraskowski to były dziennikarz śledczy m.in. „Rzeczpospolitej”, „Wprost”, „Super Expressu” i „Dziennika”. Obecnie swoje materiały publikuje na własnym portalu internetowym i kanale na platformie YouTube.