Dwóch górników nadal w skrajnie ciężkim stanie

Niedziela, 19 października 2014 (11:01)

Stan dwóch górników, którzy po katastrofie w kopalni Mysłowice-Wesoła trafili do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich lekarze nadal określają jako skrajnie ciężki. Trzech innych jest w stanie ciężkim.

Odnaleziono ciało górnika. Pod ziemią nadal szaleje pożar

Po 12 dniach poszukiwań po godz. 2:00 w sobotę ratownicy dotarli do ciała górnika zaginionego po wybuchu w kopalni Mysłowice-Wesoła. Niebezpieczny rejon w kopalni Mysłowice-Wesoła musi zostać odcięty od reszty wyrobisk. Pod ziemią nadal szaleje pożar i wydzielają się trujące gazy. W sobotę zmarł... czytaj więcej

Jest szansa, że niektórzy górnicy poszkodowani w wypadku, którzy doznali mniej rozległych obrażeń, opuszczą siemianowicki szpital w ciągu kilkunastu dni - powiedział lekarz dyżurny CLO Marek Grabowski.

W siemianowickiej placówce jest leczonych 20 górników. Pięciu z nich jest na intensywnej terapii, 15 pozostałych - w oddziałach chirurgicznych.

Stan dwóch pacjentów na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej jest skrajnie ciężki. Trzech jest w stanie ciężkim, stabilnym. Pacjenci na oddziałach chirurgicznych są w stanie, powiedzmy, względnie dobrym - powiedział dr Grabowski.

Pacjenci są leczeni farmakologicznie i przy wykorzystaniu komory hiperbarycznej.  Zaplanowane są dalsze konsultacje, dalsze zabiegi operacyjne. Jutro będzie operowany jeden z górników - poinformował lekarz.

Pytany o rokowania dotyczące dwóch najciężej rannych, lekarz odpowiedział, że są one trudne do przewidzenia. Ci górnicy mają rozległe oparzenia, powyżej 60 proc. powierzchni ciała, mają też oparzenia dróg oddechowych, co jest dużym problemem.

6 października wieczorem w należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalni Mysłowice-Wesoła na poziomie 665 m doszło prawdopodobnie do zapalenia bądź wybuchu metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się wówczas 37 górników. 36 wyjechało na powierzchnię, 31 trafiło pierwotnie do szpitali.

Życia dwóch najciężej rannych nie udało się lekarzom uratować - w poniedziałek w CLO zmarł 26-letni pacjent, a w sobotę rano kolejny poszkodowany w wypadku, 32-latek. Kolejną ofiarą katastrofy jest 42-letni kombajnista, którego ratownicy górniczy odnaleźli w nocy z piątku na sobotę, w 12. dobie prowadzonych w bardzo trudnych warunkach poszukiwań.

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska