Nowe informacje na temat drona wyłowionego z Bałtyku podał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X. Według niego „coraz więcej danych wskazuje, że Rosjanie prawdopodobnie utracili nowy model drona typu Gerbera”.
Dron w Bałtyku
O niebezpiecznym znalezisku w Bałtyku w rejonie plaży w miejscowości Rusinowo (woj. zachodniopomorskie) około godziny 13 poinformował na platformie X minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i podjętego sprzętu” – napisał szef MON. To najprawdopodobniej rosyjska Gerbera – podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Z kolei reporter RMF FM Michał Krasoń podał, że drona zauważyli żołnierze Marynarki Wojennej, którzy wykonywali standardowy rejs motorówką.
Marynarze wyłowili maszynę i wyciągnęli ją na brzeg.
Systemy nie zarejestrowały naruszenia przestrzeni powietrznej, dron musiał przydryfować - mówił podpułkownik Jacek Goryszewski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Większość dronów typu Gerbera to wabiki, ale mogą też przenosić ładunki, dlatego na miejsce jadą saperzy.
Służby na miejscu
Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz podkreślił, że na miejscu zdarzenia są wszystkie służby: policja, żandarmeria, straż, odpowiednie służby związane z tego rodzaju zdarzeniami.
Musimy sprawdzić, na ile ten statek powietrzny jest bezpieczny, wszystko musi być sprawdzone, musimy przeprowadzić oględziny. Obiekt będzie zabezpieczony – przekazał.
Jak ocenił pytany przez dziennikarzy w Sejmie Cezary Tomczyk, jeżeli chodzi o ataki hybrydowe lub działania obserwacyjne „Polska jest dzisiaj pod wieloma względami celem numer jeden”. Wiceszef MON powiedział też, że wszystko wskazuje na to, iż znaleziony dron jest pochodzenia rosyjskiego i teraz – zgodnie z procedurami – trafi do służb.
Zaapelował też o budowanie odporności w społeczeństwie. Dopóki zagrożenie ze strony Rosji występuje, będziemy testowani na rozmaite sposoby. Będą pojawiały się samoloty obserwacyjne czy myśliwce. Będziemy je przechwytywać na terenie wód międzynarodowych w polskiej strefie ekonomicznej (...). Budujmy świadomość i odporność społeczną - zaapelował wiceszef MON.
Zapewnił, że jeśli w sprawie drona pojawią się nowe informacje, resort obrony je poda.
Rosyjska eskalacja
Na specjalnej odprawie służb w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
Przypomnijmy, wczoraj nad ranem dron wystrzelony z Rosji trafił w lokomotywę pociągu jadącego z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację paliw w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Pieskow: Armia będzie kontynuować działania na całym terytorium Ukrainy
Głos w sprawie wczorajszych ataków rosyjskich dronów przy polsko-ukraińskiej granicy zabrały władze w Moskwie.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w poniedziałek w trakcie rozmowy z dziennikarzami, że rosyjska armia prowadzi działania na całym terytorium Ukrainy i będzie je kontynuować.
Jeśli dobrze rozumiem chodzi o terytorium Ukrainy. Nasi wojskowi wypełniają swoje zadania na całym terytorium Ukrainy i będą nadal to robić – powiedział Pieskow, cytowany przez rosyjskie media państwowe, na które powołuje się Reuters.