Dr Beim: Gdyby na rozwój transportu mieli wpływ architekci i socjologowie korki byłyby mniejsze

Piątek, 14 stycznia 2011 (18:38)

Dr Michał Beim, polski ekspert transportowy, na co dzień pracujący w Niemczech uważa, że nasze strategie rozwoju transportu zbyt często tworzą sami drogowcy, a powinni oni współpracować z architektami i socjologami. Gdyby powstał taki zespół mógłby zadbać o wszystkie detale, których brak powoduje, że droga z biurowca do biurowca zamienia się w prawdziwy tor przeszkód.

Na przykład kobieta w szpilkach, na pewno wybierze samochód zamiast komunikacji miejskiej nawet, jeśli do pokonania ma zaledwie 500 metrów, bo drogowcy działają szablonowo i nie pomyślą o przyjaznej przestrzeni i takim odgrodzeniu przystanków, żeby samochody nie ochlapywały pasażerów. Patrzą liczbami, że pas ruchu musi mieć minimum tyle i tyle, że krawężnik taką wysokość, a jak nałożymy to na system, który ma zupełnie inne potrzeby, to wtedy to rozwiązanie nie funkcjonuje - powiedział Dr Michał Beim.

Dr Beim zwraca uwagę, że na całym świecie likwiduje się sygnalizacje świetlną, a u nas wciąż jej przybywa. Natomiast rondo ze światłami, to wyjątkowo polska specjalność. Korki naprawdę można skrócić prostymi i niedrogimi sposobami, wystarczy chcieć.

Według obliczeń ekonomistów z Deloitte najwięcej pieniędzy na transport i komunikację wydają Warszawa, Wrocław i Kraków. W sumie aż 3 miliardy złotych rocznie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Paweł Świąder

RMF FM