Dostał łopatkę od opozycji, ale sam jej nie odebrał

Czwartek, 26 maja 2011 (11:42)

Prezydent Gdańska nie odebrał od radnych PiS żółtej, dziecięcej łopatki, którą dostał w "prezencie" po skandalu z odwołaniem meczu Polska- Francja. Impreza została przeniesiona do Warszawy, bo stadion na Euro 2012 na razie nie nadaje się do rozegrania spotkania. Paweł Adamowicz nie pojawił się na sesji rady miasta. Do odebrania "prezentu" oddelegował swojego zastępcę.

Wiceprezydent Gdańska zrewanżował się opozycji, wręczając radnym PiS opakowania tranu na "lepsze myślenie".

Prezydent Gdańska jest jak "Bob Budowniczy" mówi opozycja /RMF FM

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM