"Diler gwiazd" skazany na sześć lat więzienia

Wtorek, 16 kwietnia 2019 (18:29)

Sąd skazał Cezarego P., zwanego "dilerem gwiazd" na 6 lat pozbawienia wolności. Wobec mężczyzny zasądzono także przepadek mienia o wartości ponad miliona złotych.

Sędzia Anita Kowal z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ uznała Cezarego P. za winnego zarzucanych mu przez prokuratora czynów i skazała na karę łączną 6 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd zaliczył Cezaremu P. na poczet kary okres tymczasowego aresztowania od kwietnia 2016 roku do lutego 2019 roku.

Sędzia orzekła także przepadek mienia w kwocie ponad 1 mln złotych. Taką kwotę Cezary P. miał zarobić na sprzedaży narkotyków swoim klientom. Oprócz tego "diler gwiazd" został ukarany grzywną w wysokości 30 tysięcy złotych oraz musi zapłacić 20 tysięcy złotych na cele przeciwdziałania narkomanii.

Żona Cezarego P., Iwona P. została skazana na karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata próby, musi zapłacić 7,5 tysiąca złotych grzywny oraz 4 tysiące złotych na cele przeciwdziałania narkomanii. Postępowanie wobec córki oskarżonych, Patrycji P. zostało warunkowo umorzone w związku z "pozytywną prognozą kryminologiczną".

Pozostali oskarżeni, czyli osoby, które m.in. miały przekazywać numer dilera swoim znajomym, także zostały skazane. Sąd uznał, że są to "przypadki mniejszej wagi" i osoby te będą musiały zapłacić grzywny oraz wpłacić wyznaczone przez sąd kwoty na cele przeciwdziałania narkomanii. Sędzia Anita Kowal podkreśliła, że dowody w postaci zarejestrowanych rozmów telefonicznych Cezarego P. z klientami, połączone z zeznaniami "szeregu świadków", pozwoliły na "ustalenie rzeczywistych intencji rozmówców". Sąd nie miał wątpliwości, że chociaż "w żadnym nagraniu nie padło, w jakim celu dzwoni, rozmówca wiedział, jaki przedmiot transakcji będzie mu dostarczony (...) przedmiotem transakcji była właśnie kokaina" - powiedziała sędzia Kowal. Dodała, że takie ustalenia korelują z zeznaniami policjantów, którzy w tej sprawie działali "pod przykryciem". Ich zeznania pozwoliły na ustalenie "co oznaczał kod używany przez rozmówców Cezarego P." - dodała sędzia.

Sędzia podkreśliła, że nie dała wiary zeznaniom świadków, którzy twierdzili m.in., że do Cezarego P. dzwonili w celach towarzyskich, zamawiali u niego alkohol, jedzenie albo usługi transportowe.

Według prokuratury Cezary P. sprzedał narkotyki co najmniej 237 osobom. Został zatrzymany podczas transakcji narkotykowej w kwietniu 2016 roku przy ulicy Hożej w Warszawie. Od tamtej pory, czyli blisko trzy lata, był tymczasowo aresztowany. Z aresztu zwolniono go 11 lutego br., po tym, jak ktoś wpłacił za niego 100 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Mężczyzna jest obecnie objęty dozorem policyjnym, ma także zakaz opuszczania kraju.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Joanna Potocka

RMF FM/PAP