Decyzja o umorzeniu śledztwa ws. CASA - utrzymana

Czwartek, 29 września 2011 (10:10)

Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie katastrofy samolotu CASA w styczniu 2008 roku. Decyzja prokuratury jest już prawomocna.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie katastrofy w kwietniu, umarzając postępowanie wobec ppłk. Leszka L., ówczesnego dowódcy 13. eskadry lotnictwa transportowego z Krakowa. W czasie śledztwa usłyszał on zarzut nieumyślnego niedopełnienia obowiązków organizatora lotu.

Z uwagi na śmierć sprawcy umorzone zostało również postępowanie wobec kapitana CASY, kpt. pil. Roberta K., który miał nieumyślnie spowodować katastrofę w ruchu powietrznym, w efekcie której śmierć poniosła załoga i pasażerowie.

Do sądu skierowany został akt oskarżenia wobec por. Adama B., byłego kontrolera zbliżania i precyzyjnego podejścia w Wojskowym Porcie Lotniczym w Mirosławcu. Odpowiada on przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Warszawie za umyślne niedopełnienie obowiązków. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.

Z głównej sprawy katastrofy wyłączono do odrębnego postępowania wątek niedopełnienia obowiązków na lotnisku w Mirosławcu, gdzie nie działał system ILS, a także wątek wykorzystywania samolotu CASA w Siłach Powietrznych i niewłaściwego szkolenia pilotów i personelu naziemnego. Wątki te nadal bada prokuratura.

Trwające ponad trzy lata śledztwo wykazało, że samolot był sprawny technicznie, a warunki pogodowe były wystarczające do odbycia lotu. Zawinił natomiast brak właściwego współdziałania między załogą samolotu a kontrolerem zbliżania i precyzyjnego podejścia. Zdaniem śledczych piloci byli przekonani, że zniżają się w prawidłowy sposób na prawidłowej ścieżce i nie odczuli przechylenia samolotu w lewą stronę.

Wojskowy samolot transportowy CASA C-295M rozbił się 23 stycznia 2008 roku w Mirosławcu w zachodniopomorskiem. Maszyna wykonywała lot na trasie Okęcie - Powidz - Krzesiny - Mirosławiec - Świdwin - Kraków. Rozwoziła uczestników konferencji Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP. Zginęło wtedy 20 lotników - czteroosobowa załoga i 16 oficerów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP