Decydujące rozmowy pielęgniarek z ministrem zdrowia: Znamy termin

Czwartek, 13 maja (19:28)

Rozmowy ostatniej szansy pielęgniarek i ministra zdrowia zaplanowane są na poniedziałek na 15.00 - dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz. To efekt przerwanego dzisiaj po 18:30, po kilku godzinach obrad, zebrania zarządu głównego Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych. Brał w nich udział szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.

Pielęgniarki domagają się wyższych zarobków. Trwają rozmowy na temat kształtu ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Zależy im - jak podkreślają - na lepszych zachętach dla młodych osób, aby wykonywać ten zawód. Tym bardziej, że pandemia pokazała - jak tłumaczą przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych - jak duże są potrzeby.

Obecnie średni wiek pielęgniarki w Polsce to 53 lata. Według prognoz w 2030 roku będzie to 60 lat. 

Z ubiegłorocznego raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK) wynika, że po pandemii 10 proc. pielęgniarek zamierza odejść z rynku pracy - 3,8 wyjechać z kraju, 6,3 rozważa odejście z zawodu.

Poniedziałkowe spotkanie traktujemy jak rozmowy ostatniej szansy. Po nim, we wtorek, zarząd główny OZZPiP wznawia przerwane dzisiaj nadzwyczajne obrady - powiedziała w rozmowie z naszym dziennikarzem Michałem Dobrołowiczem przewodnicząca Związku Krystyna Ptok.

Strajk pielęgniarek był tematem czwartkowej Popołudniowej rozmowy w RMF FM. 

To co rząd nam proponuje, dając ustawę o minimalnym wynagrodzeniu ze stwierdzeniem: przyjmijmy tę ustawę, zaraz usiądziemy do poprawy i będziemy dalej negocjować... Nie wierzymy i już nie uwierzymy żadnemu rządowi w takie obietnice - mówiła Bernarda Machniak, przewodnicząca Regionu Lubelskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Nie widzimy tych większych pieniędzy (wydawanych na służbę zdrowia - przyp. red.) ze względu na inflację, zakupy, które trzeba zrobić w zakładach pracy - dodała.

Była też pytana o to, jak miałby wyglądać strajk pielęgniarek. Do strajku jest droga daleka. Na razie jesteśmy w sporach zbiorowych - odpowiada Machniak dodając: Sytuacja jest dynamiczna, wymaga przedyskutowania, przygotowania. Zapewnia także: Pacjent jest najważniejszy. W imieniu pacjentów też walczymy. (...) Jeśli będzie taka konieczność, odejdziemy od łóżek pacjentów - odpowiedziała Machniak. 

Bernarda Machniak: Jeżeli pielęgniarce proponuje się dziś wynagrodzenie takie jak np. sekretarce medycznej, to jest to obraza dla naszego zawodu /RMF FM

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Malwina Zaborowska

Michał Dobrołowicz