Czy na Bugu wyrośnie nowy mur graniczny?

Poniedziałek, 6 sierpnia 2007 (06:40)

Po wejściu Polski do strefy Schengen ceny wiz dla sąsiadów ze Wschodu wzrosną. Polska mniejszość na Białorusi i Ukrainie obawia się utrudnień w kontaktach z krajem - pisze "Rzeczpospolita".

Z kontroli ministerstwa spraw zagranicznych wynika, że to prawdopodobnie hakerzy sztucznie stworzyli gigantyczną kolejkę po polskie wizy we Lwowie, by powstał rynek dla „pośredniaków” proponujących wizy za łapówki – pisze „Gazeta Wyborcza”. czytaj więcej

Od 1 listopada polska wiza na Ukrainie ma kosztować 35 euro. 60 euro - taki będzie koszt wizy na Białorusi. Obecnie wiza uprawniająca do jednorazowego przekroczenia polskiej granicy kosztuje Białorusina 5 euro (wielokrotna - 25 euro), Rosjanina 35 euro, a Ukraińca ani eurocenta.

W wypadku Rosji cena wynika z jej porozumienia z Unią. Jeśli Kijów ratyfikuje analogiczną umowę, cena będzie taka sama - mówi "Rzeczpospolitej" Joanna Kozińska-Frybes z MSZ.

W Moskwie sprawa wiz nikogo nie bulwersuje. Jakiś czas temu opłata wzrosła z 10 do 35 euro i jest teraz taka sama jak dla wiz innych krajów Europy - mówi Igor Czukanow, dyrektor firmy turystycznej Alces. Nasi klienci już się przyzwyczaili. Problemem może być to, że po wejściu Polski do strefy Schengen uzyskanie waszej wizy będzie się wiązało z dodatkowymi wymogami, składaniem zaświadczeń o stanie majątkowym, sytuacji rodzinnej, niekaralności, i temu podobnych. Powinniśmy zostać o tym wcześniej poinformowani - dodaje.

Na razie nikt nam nie mówił, jak będzie wyglądała sytuacja po 1 stycznia 2008 roku - zaznacza nieuznawana przez Mińsk szefowa Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys. Tak wysokie opłaty byłyby ogromnym problemem dla zwykłych Białorusinów. Dla nas mogłyby oznaczać ograniczenie kontaktów z rodzinnym krajem oraz mniejsze możliwości wyjazdów dzieci i młodzieży na kolonie czy obozy do Polski, a nauczycieli na szkolenia - dodaje.

Mamy obietnicę, że będą ułatwienia, ale musimy lepiej się zorganizować, by spełnić warunki strony polskiej - mówi Emilia Chmielowa, prezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie. Jak się dowiaduje "Rzeczpospolita", ułatwienia będą skromne. Chyba że zostanie przyjęta Karta Polaka, która ma wprowadzić znaczące ulgi dla naszych rodaków.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom