Członkowie „ośmiornicy” skazani

Poniedziałek, 10 lutego 2014 (16:28)

Na kary od 4,5 roku do 15 lat więzienia skazał łódzki sąd okręgowy 9 oskarżonych w procesie tzw. zbrojnego ramienia łódzkiej "ośmiornicy". Sąd uniewinnił byłego mistrza świata juniorów w strzelectwie Roberta R., oskarżonego o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa.

Był to drugi proces w tej sprawie; trwał od września 2008 roku. Na ławie oskarżenia zasiadło 10 osób. Według prokuratury grupa ma na koncie m.in. zabójstwa, podkładanie ładunków wybuchowych i porwania biznesmenów. Dzisiejszy wyrok nie jest prawomocny.

W pierwszym procesie, który zakończył się w 2006 roku, łódzki sąd okręgowy skazał oskarżonych na kary od 4 lat więzienia do dożywocia. Na dożywocie został wówczas skazany Robert R. oskarżony o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa. Kary 25 lat więzienia wymierzono trzem osobom, w tym szefowi grupy Markowi W.

W listopadzie 2007 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił w całości wyrok wobec dwóch osób, w tym Roberta R. Pozostałym oskarżonym uchylił wyroki za część przestępstw, a za pozostałe utrzymał w mocy kary od 4 do 25 lat więzienia. SA zarzucił sądowi pierwszej instancji m.in. dokonanie błędnych ustaleń i niekonsekwencję w wyroku. Dziś łódzki sąd okręgowy skazał dziewięciu oskarżonych na kary od 4,5 roku do 15 lat pozbawienia wolności. Najwyższą z nich otrzymał domniemany szef grupy Marek W. Sąd uniewinnił Roberta R.

W związku z tą sprawą b. mistrz świata spędził w areszcie siedem lat. Wyszedł na wolność pod koniec września 2008 roku za poręczeniem majątkowym w kwocie 600 tys. zł. Nigdy nie przyznał się do winy. Dziś nie było go na sali, podobnie jak i innych oskarżonych. Jego obrońca pytany, czy jego klient będzie domagać się odszkodowania za pobyt w areszcie odpowiedział, że nie wie. Najpierw musi się uprawomocnić wyrok - powiedział. Przyznał, że jest zadowolony z wyroku, bo całe oskarżenie opierało się na poszlakach.

Według prokuratury oskarżeni działali od jesieni 1998 do czerwca 2001 r. na terenie województw: łódzkiego, opolskiego, zielonogórskiego i kujawsko-pomorskiego. Jak ustalono, oskarżeni zastrzelili właściciela hurtowni alkoholu z Tomaszowa Mazowieckiego - Pawła A., który nie chciał się podporządkować i płacić haraczu łódzkiej mafii. Wcześniej pod jego samochód podłożyli bombę.

Oskarżeni mają na koncie także zabójstwo płatnego mordercy z Ukrainy o pseud. Pasza, który na zlecenie mafii zastrzelił wcześniej jednego z szefów łódzkiego świata przestępczego - "Grubego Irka". Bandyci skuli "Paszę" kajdankami, bili go, po czym udusili stalową linką i zakopali w lesie.
 
Natomiast Robert R. - według prokuratury - dla pieniędzy i na zlecenie Marka W. w sierpniu 1999 roku zastrzelił łódzkiego gangstera o pseud. Ryba, a w kwietniu tego samego roku miał strzelić do innego przestępcy związanego z "ośmiornicą" - Włodzimierza G., pseud. Bokser; mężczyzna został postrzelony w głowę, ale przeżył.

Oskarżeni odpowiadali także za uprowadzenie dla okupu trzech przedsiębiorców - jednego z Zielonej Góry i dwóch z woj. kujawsko-pomorskiego. Jednego z porwanych przetrzymywali przez 10 dni i obcięli mu sekatorem kawałek palca; wymusili za jego uwolnienie 250 tys. zł.

Łódzka "ośmiornica" to związek przestępczy, wykryty przez organa ścigania w 1999 r. Według prokuratury grupa zajmowała się przestępstwami gospodarczymi i podatkowymi, ale miała też na koncie zabójstwa, napady i uprowadzenia dla okupu. W wyniku jej działań Skarb Państwa miał stracić co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych. Rozbicie grupy było możliwe dzięki zeznaniom świadka koronnego, Marka B., ps. Rudy. Ze względu na rozmiary śledztwa, sprawę podzielono na kilka wątków.

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Agnieszka Wyderka