Cyfrowa rewolucja przerasta Polaków [PRASA]

Środa, 26 czerwca 2013 (23:02)
Aktualizacja: Środa, 26 czerwca 2013 (23:30)

W czwartkowych wydaniach dzienników powracają dyskusje o OFE i sześciolatkach w szkole. Obszernie omawiane i wszechstronnie analizowane są też wyniki najnowszej edycji "Diagnozy Społecznej" profesora Janusza Czapińskiego.

Polska to kraj e-analfabetów

"Dostęp do internetu ma dziś 66,9 proc. Polaków. Korzystamy z niego coraz częściej. Zaczynamy wchodzić w cyfrowy świat coraz wcześniej. Nie oznacza to, że stajemy się mistrzami nowych technologii" - pisze w środowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna". Powołując się na najnowszą Diagnozę Społeczną dziennik ocenia, że w Polsce można wręcz mówić o pogłębiającym się wtórnym e-analfabetyzmie. "Jeszcze cztery lata temu 44 proc. internautów potrafiło samodzielnie wykonać prezentację. Teraz taką umiejętność deklaruje tylko 34 proc., o 3 pkt proc. spadała liczba osób potrafiących samodzielnie zainstalować drukarkę czy skaner, a o blisko 4 pkt tych potrafiących samodzielnie skopiować i przenieść plik. Łącznie aż 30 proc. internautów potrafi wyłącznie korzystać z przeglądarki i aplikacji" - wylicza "DGP".

"Lewy" na prywatnym spotkaniu z papieżem

Czwartkowy "Fakt" obszernie relacjonuje podróż poślubną Roberta Lewandowskiego i jego żony. Nieoficjalnie wiadomo, że młodzi małżonkowie planują wypoczynek na Seszelach. Jednak zanim się tam udali, pojechali do Watykanu. Uczestniczyli w środowej audiencji generalnej na placu św. Piotra, a później spotkali się na prywatnej audiencji z papieżem Franciszkiem. "Widać, że papież, jako kibic futbolu, docenił kunszt Roberta" - pisze "Fakt". "Franciszek nie ukrywa tego, że jak wiekszość Argentynczyków bardzo lubi piłkę nożna i jest świetnie zorientowany w świecie współczesnego futbolu. Widać było, że atmosfera spotkania Ojca Świętego z polską parą jest niezwykle życzliwa, a państwo
Lewandowscy byli bardzo przejęci" - podsumowuje gazeta.

Co daje Polakom szczęście?

Na trzeciej stronie czwartkowego wydania "Gazeta Wyborcza" publikuje obszerny wywiad z profesorem Januszem Czapińskim, socjologiem i autorem badania "Diagnoza Społeczna". Jednym z głównych tematów rozmowy jest kwestia tego, co uszczęśliwia Polaków. "Przeciętny Polak jest przekonany, że jak się ruszy ze swojego szczęśliwego gniazdka, to wpadnie w czarną dziurę" - ocenia Czapiński. "Dla Polaków wszystko, co jest na zewnątrz jego prywatnego świata, jest byle jakie, zmierza ku ruinie, jest frustrujące. Nasze prywatne życie nas uszczęśliwia, polityka - frustruje" - dodaje profesor.

Autor "Diagnozy Społecznej" odpowiada też na pytanie dotyczące politycznych nastrojów Polaków. "Nie ma rewolty w Polsce, nie grozi nam Stambuł, Ateny, Madryt" - przekonuje. Ludzie na barykady wychodzą w swoich sprawach, a - jak widać - Polacy nie mają żadnych spraw, które chcieliby załatwiać na barykadach. W ich życiu dzieje się coraz lepiej, anie coraz gorzej" - tłumaczy.

Konferencja o trotylu nie przyniesie przełomu?

"Gazeta Polska Codziennie" pisze o zaplanowanej na czwartek konferencji prasowej dotyczącej wyników badań na obecność materiałów wybuchowych na wraku tupolewa. "Treść ekspertyzy nie rozstrzygnie, czy był wybuch, czy nie" - mówi cytowany przez "GPC" rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej Janusz Wójcik. "Nie należy się spodziewać kategorycznych wniosków, bo proszę pamiętać, że nie mamy jeszcze opinii badania próbek pobranych podczas ekshumacji ciał" - podkreślił. "Trudno to zrozumieć, ponieważ przebadanie 255 próbek pobranych m.in. w wraku Tu-154M miało polegać na stwierdzeniu, czy ślady materiałów wysokoenergetycznych i substancji o podobnej do nich budowie znalezione na wraku były efektem gwałtownego spalania, czyli wybuchu" - komentuje "GPC".

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Maciej Nycz