Co dalej z procedurą praworządności wobec Polski? Czeka nas gorący tydzień

Niedziela, 17 grudnia 2017 (15:13)

​W Sejmie świąteczna przerwa, ale to wcale nie znaczy, że w najbliższych dniach zabraknie politycznych emocji. Pracować będą znowu senatorowie, zajmując się między innymi zmianami w ordynacji wyborczej. Poza tym będziemy spoglądać na Brukselę, bo tam unijni komisarze będą uważnie patrzeć na Polskę.

W środę Komisja Europejska może zdecydować, co dalej z procedurą praworządności wobec Polski i czy sięgnie po tak zwaną "opcję atomową". Komisja Europejska przyjęła do wiadomości dwie opinie wydane przez Komisję Wenecką w sprawie sytuacji w Polsce (...). Szef KE Jean-Claude Juncker poprosił, żeby w przyszłym tygodniu ta sprawa pojawiła się na agendzie spotkania komisarzy, żeby zdecydować o dalszych krokach - wyjaśnia rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas. Już w tym tygodniu może się więc wyjaśnić, czy KE zdecyduje się na uruchomienie Artykułu 7 Traktatu Unii Europejskiej. Chodzi o procedurę, która - w przypadku jednomyślności krajów wspólnoty - mogłaby zakończyć się sankcjami. Jej początkiem byłby wniosek do Rady Europejskiej, czyli przywódców unijnych krajów, którzy mieliby stwierdzić, że w Polsce dochodzi do poważnego naruszenia praworządności. Musiałyby się na to zgodzić co najmniej 22 kraje. Premier Mateusz Morawiecki przekonuje, że byłaby to "niesprawiedliwa procedura" i zapowiada, że polski rząd będzie nadal rozmawiał z europejskimi partnerami.

Senatorowie będą dyskutować między innymi o nowej Służbie Ochrony Państwa, która ma zastąpić Biuro Ochrony Rządu oraz o wprowadzeniu nowych kar dla polityków, którzy naruszają swoim zachowaniem na sali posiedzeń powagę Senatu. Nie ma jednak wątpliwości, że najwięcej emocji przyniosą w Senacie prace nad zmianami w przepisach o organizowaniu wyborów. Szef PKW alarmuje, że przyjęte - na razie przez Sejm - zmiany w ordynacji wyborczej tworzą zagrożenie dla sprawności przeprowadzenia procesu wyborczego. Zamierza o tym rozmawiać z prezydentem. Andrzej Duda zaprosił Wojciecha Hermelińskiego na wtorek.

Także we wtorek na pierwszym posiedzeniu pod kierunkiem Mateusza Morawieckiego zbierze się rząd. Ministrowie mają się zająć zmianami w Kodeksie karnym. Chodzi o zaostrzenie kar za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i większą ochronę ofiar zgwałcenia. Rząd będzie też pracował nad zmianami w przepisach o naborze i szkoleniu kadr Służby Więziennej. Propozycja resortu sprawiedliwości przewiduje między innymi utworzenie uczelni Służby Więziennej, jako wyższej szkoły zawodowej Służby Więziennej powoływanej przez Ministra Sprawiedliwości. Posiedzenie rządu we wtorek w samo południe, a w czwartek w Warszawie polsko-brytyjskie konsultacje międzyrządowe. To będą obrady, którymi pokierują premierzy Mateusz Morawiecki i Theresa May.

W czwartek też inne ważne rozmowy. Ministerstwo Zdrowia zaprasza lekarzy-rezydentów. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy apelował wcześniej o pilne rozmowy, ostrzegając, że niebawem może dojść do paraliżu wielu szpitali. To dlatego, że kolejni medycy wypowiadają "klauzulę opt-out", czyli zgodę na pracę dłużej niż 48 godzin tygodniowo. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że zdecydowało się na to ponad trzy i pół tysiąca lekarzy rezydentów i specjalistów. Oni sami mówią, że to zaniżone statystyki. Wyliczają, że protest trwa w kilkudziesięciu miastach. Liderzy OZZL przekonują premiera, że najwyższy czas na rozmowy o tym, jak rozwiązać najpilniejsze problemy publicznego lecznictwa. Jeżeli mamy się stać - jak Pan apelował - ‘częścią dobrej zmiany’ w ochronie zdrowia, to musimy mieć wpływ na to, jak ta ochrona zdrowia funkcjonuje. Nie można oczekiwać od nas współodpowiedzialności i współpracy bez dania nam prawa do współdecydowania. Nasze dotychczasowe doświadczenia w tym względzie z kolejnymi rządami RP są negatywne. Chcielibyśmy liczyć, że teraz to się zmieni - przekonuje OZZL w liście do Mateusza Morawieckiego.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Marcin Zaborski