Burze i ulewy nad Polską. Podtopione Brzeziny, alarm przeciwpowodziowy w Kłodzku

Sobota, 20 czerwca 2020 (16:26)
Aktualizacja: Sobota, 20 czerwca 2020 (23:02)

Do godz. 20 w sobotę ze względu na pogodę strażacy interweniowali 1100 razy, z czego 174 interwencji dotyczyło województwa opolskiego - przekazał Grzegorz Świszcz, zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Wieczorem ulewa przeszła nad Brzezinami w woj. łódzkim. Zalane zostało centrum miasta. W Kłodzku na Dolnym Śląsku obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Z kolei w woj. warmińsko-mazurskim w Międzylesiu strażacy dostali wezwanie do domu, w którym z powodu braku prądu odcięte zostało zasilanie do respiratora. Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe musiało udzielić pomocy kilku jednostkom, które mimo ostrzeżeń o burzy nie spłynęły z jezior. Ratownicy holowali m.in. jacht z dziećmi na pokładzie.


Podtopione centrum Brzezin w Łódzkiem

Po ulewnym deszczu, który przeszedł nad Brzezinami w woj. łódzkim, podtopione było centrum miasta, w tym część drogi krajowej nr 72. Przez kilkanaście minut ruch był kierowany objazdem. 

To już kolejne podtopienie centrum Brzezin w ciągu ostatnich dni. Odcinek drogi krajowej nr 72 przebiega tam częściowo przez obniżenie terenu, które w przypadku większego deszczu bardzo szybko wypełnia się wodą. 

W regionie łódzkim do godz. 23 obowiązuje ostrzeżenie meteorologiczne przed burzami z gradem, które mogą przejść nad powiatami: bełchatowskim, brzezińskim, kutnowskim, łaskim, łęczyckim, łowickim, łódzkim wschodnim, opoczyńskim, pabianickim, piotrkowskim, poddębickim, rawskim, sieradzkim, skierniewickim, tomaszowskim, zduńskowolskim, zgierskim, a także nad Łodzią, Piotrkowem Trybunalskim i Skierniewicami.

Jak przekazał PAP dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi, ostrzeżenie najprawdopodobniej zostanie przedłużone na kolejne dni.

Z powodu awarii prądu nie działało zasilanie respiratora. Interweniowali strażacy

Burze z silnymi podmuchami wiatru przeszły w sobotę po południu nad całym regionem Warmii i Mazur. Strażacy odnotowali 75 zdarzeń związanych z gwałtowną pogodą - m.in. w 53 miejscach wiatrołomy blokowały drogi, w 3 miejscach zerwały się linie energetyczne, pompowano wodę z 3 zalanych ulic.

W miejscowości Kopijki został zerwany dach z budynku gospodarczego, a w Kajkowie po uderzeniu pioruna zapalił się dom. Nikomu na szczęście nic się nie stało.

W miejscowości Międzylesie pod Ostródą strażacy udzielili nietypowej pomocy - ponieważ wiatrołom pozbawił okolicę prądu, strażaków poproszono o dostarczenie zasilania do respiratora, pod którym leżał w domu chory mężczyzna. Straż pożarna zapewniła dostawę prądu z agregatu.

Z powodu pogody wiele interwencji na jeziorach odnotowali ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dyżurny tej służby Karol Dylewski poinformował, że momentami wiatr wiał z siłą 7 stopni w skali Beauforta, tj. 14 m. na sekundę. Mimo że maszty ostrzegawcze błyskały, niektórzy nie spłynęli z jezior, w efekcie czego odnotowaliśmy m.in. wywrotkę łodzi, wpłynięcie na trzciny, z jeziora Dargin holowaliśmy jacht z dziećmi na pokładzie, który walczył z wiatrem, a kończyło mu się paliwo - wyliczył Dylewski. Zapewnił, że na jeziorach nikt nie został poszkodowany.

Dolny Śląsk: Przekroczone stany alarmowe na 12 wodowskazach

Na Dolnym Śląsku z powodu opadów deszczu strażacy interweniowali od rana do godz. 19 ponad 90 razy. Głównie chodziło o usuwanie powalonych drzew i skutków lokalnych podtopień.

Strażacy najczęściej interweniowali w powiatach: kłodzkim, jeleniogórskim, wrocławskim, lubańskim, lwóweckim, strzelińskim, ząbkowickim i zgorzeleckim.

Według danych Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, na skutek utrzymujących się opadów deszczu przekroczenie stanów alarmowych odnotowano na 12 wodowskazach w regionie. Dotyczy to rzek: Nysa Kłodzka, Biała Lądecka, Ślęza, Kwisa, Czarny Potok i Witka. Na czternastu wodowskazach przekroczone zostały stany ostrzegawcze.

Padający od dwóch dni deszcz postawił na równe nogi wszystkie służby w Kłodzku. W mieście obowiązuje alarm przeciwpowodziowy, a na terenie powiatu pogotowie przeciwpowodziowe. Na Nysie Kłodzkiej w Kłodzku stan alarmowy przekroczony jest już prawie o metr. Woda zalała poldery oraz tereny zalewowe.

Mieszkańcy szykują się na nadejście fali powodziowej. Od kilku godzin wspólnie ze strażakami i wojskiem pakują worki z piaskiem, które mają zostać wykorzystane w newralgicznych miejscach. Pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono również w Bardzie. W nocy i nad ranem spodziewane są tu największe opady deszczu - wg prognoz ma spaść do 20 litrów wody na metr kwadratowy.

Stany alarmowe przekroczone na rzekach Opolszczyzny

Na terenie województwa opolskiego zostały przekroczone stany alarmowe na rzekach Prudnik, Złoty Potok, Ścinawa Niemodlińska i Biała Głuchołaska - poinformował dyżurny KW Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.

W wyniku obfitych opadów deszczu nad całym województwem opolskim i na terenie polsko-czeskiego pogranicza, podniosły się poziomy wód na kilku rzekach w regionie. 

Stan ostrzegawczy osiągnęła rzeka Prosna w Gorzowie Śląskim. Poziom Odry nie przekroczył stanów ostrzegawczych.

Do tej pory wzbierająca w lokalnych rzekach woda nie zagraża życiu i mieniu mieszkańców regionu. W Korfantowie strażacy umacniają wały miejscowego stawu hodowlanego, który w wyniku długotrwałego deszczu osłabił się na tyle, że istniało ryzyko konieczności ewakuacji mieszkańców z przyległych posesji. Według dyżurnego KW PSP, obecnie sytuacja jest już opanowana.

Ponad sto interwencji na Mazowszu

Do godz. 20 mazowieccy strażacy 118 razy interweniowali ze względu na burze. Najwięcej - 20 interwencji - dotyczyło Warszawy - przekazał rzecznik komendanta mazowieckiego Państwowej Straży Pożarnej Karol Kierzkowski.

W 73 przypadkach działania polegały na usuwaniu skutków silnego wiatru, a 45 razy chodziło o podtopienia budynków i ulic.

Nie ma osób poszkodowanych, nie ma uszkodzonych budynków, nie doszło do żadnych szczególnych zdarzeń - podkreślił w rozmowie z PAP Kierzkowski.

Interwencje strażaków na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie

Na Podkarpaciu strażacy ponad 30 razy interweniowali po burzach, które w sobotę przeszły nad regionem. Wieczorem i w nocy - jak zapowiadają prognozy pogody - można się spodziewać kolejnych burz.

Interwencje straży pożarnej dotyczyły głównie udrażniania przepustów drogowych oraz wypompowywania wody z zalanych piwnic i posesji - mówi oficer operacyjny podkarpackiej straży pożarnej Marcin Kusztyb.

Strażacy do interwencji najczęściej wyjeżdżali w powiatach: przemyskim, sanockim i kolbuszowskim.

Do godz. 19 strażacy na Lubelszczyźnie wyjeżdżali około 50 razy do usuwania skutków burz. Mieliśmy dotychczas około 50 zdarzeń w całym województwie, nie były bardzo groźne. To przede wszystkim usuwanie połamanych przez wiatr drzew i konarów, a także, ale znacznie mniej, wypompowywanie wody po lokalnych podtopieniach. Nie ma informacji o uszkodzeniach domów ani o poszkodowanych osobach - powiedział dyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Lublinie Sylwester Wójcik.

Strażacy interweniowali praktycznie w całym regionie, m.in. w powiatach: bialskim, biłgorajskim, zamojskim, hrubieszowskim, opolskim, kraśnickim. 

IMGW ostrzegł przed burzami w sobotę w woj. lubelskim. Większa część regionu objęta jest ostrzeżeniem drugiego stopnia, na południowych krańcach regionu obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia. Burzowa pogoda ma trwać do rana w niedzielę.

Alert RCB

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla większości kraju ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed burzami z gradem i intensywnymi opadami deszczu.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegło w sobotę przed możliwym wystąpieniem burz z gradem i przed silnym wiatrem w czterech województwach. Chodzi o Mazowsze, Warmię i Mazury, Podlasie oraz województwo lubelskie. Alert RCB dotyczy również województwa dolnośląskiego, gdzie możliwe jest wystąpienie intensywnych opadów deszczu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Magdalena Partyła

RMF FM/PAP