Trudno uwierzyć w to, że nagle potężny sektor zmieni swoje dotychczasowe praktyki - mówi w rozmowie z dziennikarką RMF FM Dariusz Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa - Izby Gospodarczej.
Polska branża nie kwestionuje unijnego audytu, ale ma wątpliwości, jak szczegółowa i dokładna była kontrola. Zwraca uwagę, że strona brazylijska wiedziała, iż od wyniku audytu zależy jej dostęp do unijnego rynku i mogła przedstawić „na papierze” rozwiązania mające wykazać zgodność z unijnymi wymaganiami.
Z tego względu polscy producenci chcą, żeby na jednym audycie się nie skończyło. Domagają się regularnych, pogłębionych kontroli brazylijskiego systemu nadzoru nad stosowaniem antybiotyków oraz szczegółowych badań mięsa drobiowego sprowadzanego do Unii Europejskiej.
Dla Polski sprawa jest szczególnie ważna, bo krajowy sektor drobiarski jest jednym z największych w Europie i konkuruje na unijnym rynku z brazylijskim mięsem.
AVEC: Potrzebne są regularne kontrole
Podobne żądania kolejnych audytów przedstawia europejska organizacja branży drobiarskiej AVEC. „Cieszy nas, że unijne wymagania doprowadziły do konkretnych zmian w Brazylii” - przekazał RMF FM Paul Henri Lava, zastępca sekretarza generalnego AVEC.
System jest jednak nowy, dlatego - zdaniem Lavy - potrzebne są regularne kontrole na fermach i w produkcji pasz, żeby sprawdzić, czy zmiany są rzeczywiście stosowane na co dzień, a nie tylko na potrzeby audytu.
Ostateczną decyzję o dopuszczeniu brazylijskiego drobiu na unijny rynek podejmą kraje UE. Może ona zapaść w październiku lub listopadzie.