"Białe miasteczko" zawiesza działalność. Protestujący: Ogłaszamy czas ciszy i żałoby

Sobota, 18 września (19:09)

"W związku z tragedią, która poruszyła nas wszystkich, podjęliśmy decyzję o tym, że do niedzieli wieczór zawieszamy działalność "białego miasteczka" przed KPRM" - poinformował komitet protestacyjno-strajkowy pracowników ochrony zdrowia. Decyzję podjęto po tym, jak na terenie "białego miasteczka" śmiertelnie postrzelił się starszy mężczyzna.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę przed południem podczas konferencji prasowej komitetu protestacyjno-strajkowego w Warszawie. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, iż doszło do samookaleczenia, a mężczyzna, który tego dokonał - zmarł.

Komitet protestacyjno-strajkowy informował początkowo w oświadczeniu, że mężczyźnie udzielono natychmiastowej pomocy i trafił do szpitala, a w związku z zaistniałą sytuacją zdecydowano o zrezygnowaniu z sobotnich wydarzeń. 

Podkomisarz Rafał Retmaniak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji podawał, że mężczyzna z obrażeniami twarzy został przewieziony do szpitala. Tam niestety zmarł.

W miasteczku dziś wydarzyła się tragedia, która poruszyła nas wszystkich - uczestników, tragedia, która poruszyła także wiele osób spoza miasteczka. W związku z tym podjęliśmy decyzję o tym, że do jutra do wieczora zawieszamy działalność "białego miasteczka" w tej formie, którą prowadziliśmy do tej pory, a w miasteczku ogłaszamy czas ciszy, zadumy i żałoby -
powiedział dziennikarzom w sobotę wieczorem Piotr Pisula z Porozumienia Rezydentów. Dodał, że wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane w niedzielę wieczorem.

"Białe Miasteczko 2.0" istnieje od 11 września, powstało po manifestacji pracowników ochrony zdrowia w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Akcja nawiązuje do "białego miasteczka" pielęgniarek z 2007 roku.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Malwina Zaborowska

RMF FM/PAP