Awaria "Czajki": Finlandia chce kontrolować oczyszczalnie

Środa, 25 września 2019 (16:36)

Awaria w oczyszczalni ścieków "Czajka", do której doszło 27 sierpnia, nadal zbiera swoje żniwo. Fiński deputowany zwrócił się z wnioskiem o kontrolę stanu innych oczyszczalni ścieków wokół Bałtyku. Starosta Wołomiński zapowiedział natomiast, że zostanie przeprowadzona kontrola wysypiska, na które trafiają nieczystości z oczyszczalni. Sprawdzony zostanie ich wpływ na środowisko i sposób wykorzystania odpadów. Podczas konferencji prasowej, Zbigniew Ziobro poinformował, że prokuratura prowadzi postępowanie nie tylko ws. katastrofy ekologicznej, ale też ewentualnych zaniedbań przy kontroli funkcjonowania "Czajki".

Głosy z Finlandii

Deputowany do fińskiego parlamentu z Wysp Alandzkich Mats Loefstroem wystąpił z wnioskiem do rządu Finlandii o kontrolę stanu oczyszczalni ścieków wokół Bałtyku. Jako jeden z powodów takiego działania wskazywana jest awaria instalacji w warszawskiej Czajce.

Wypadek jest wypadkiem i musi on zostać zbadany przez władze w Polsce, a ja nie zamierzam nikogo wskazywać palcem. Wydarzenie to było jednak na tyle poważne, że chciałbym, aby nasi ministrowie i urzędnicy wraz z innymi krajami Morza Bałtyckiego podnieśli kwestię stanu oczyszczalni ścieków w regionie - napisał w udostępnionym we wniosku Mats Loefstroem.

Według deputowanego, państwa regionu Morza Bałtyckiego powinny zastanowić się, w jaki sposób zminimalizować ryzyko awarii oraz sprawdzić, czy dysponują wystarczającymi zasobami do oczyszczania wody.

Rozbudowa oczyszczalni ścieków w Europie Środkowo-Wschodniej i Rosji odegrała ważną rolę w zmniejszeniu emisji do Morza Bałtyckiego. (...) Jeśli jednak oczyszczalnie mają przynieść efekt, muszą działać tak jak powinny, a takie wypadki nie mogą mieć miejsca - podkreślił fiński polityk.

Fiński polityk dodał, że nieoczyszczona woda zawiera dużą ilość substancji odżywczych, które zwiększają eutrofizację rzeki oraz morza, przyczyniając się do braku tlenu.

Kontrola wysypiska śmieci

Starosta Wołomiński zapowiedział kontrole w zakładzie w Zielonce, do którego trafiają nieczystości komunalne z oczyszczalni "Czajka" w Warszawie.

Chodzi o zbadanie m.in. składu chemicznego odpadów, ich wpływu na środowisko, sposobu wykorzystania odpadów, a także skontrolowanie zgodności sposobu prowadzenia robót budowlanych przy instalacji realizowanej przez firmę "Dar-Trans".

Dotychczas starostwo prowadziło jedynie kontrolę dokumentów, ponieważ nie dysponuje ani aparaturą ani fachowcami, którzy mogliby dokonać pomiarów stężeń substancji w gruncie. Ostatnia taka kontrola miała miejsce w kwietniu tego roku.

Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało, że na przełomie listopada i grudnia ub.r., z eksploatacji została wyłączona Stacja termicznej utylizacji osadów ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Postępowanie ws. katastrofy ekologicznej

Jak oświadczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro: "prokuratura prowadzi śledztwo ws. ogromnej katastrofy ekologicznej". Wskazał ponadto, że nie powinno przyjmować się w ramach inwestycji produktu, który nie spełnia standardów bezpieczeństwa i jakości.

Podczas konferencji Ziobro był pytany o śledztwo w sprawie tej awarii, które prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

To jest śledztwo dotyczące kilku aspektów tej sprawy. Z jednej strony ogromnej katastrofy ekologicznej (...), która jest bardzo poważna, ale kolejnym wątkiem, który pojawia się w tej sprawie jest kwestia prawidłowości konstrukcji oczyszczalni, tych elementów które się na nią składają - mówił szef resortu sprawiedliwości.

Jak powiedział Ziobro, prokuratura zbada zarówno przyczyny samej katastrofy, jak i ewentualne zaniedbania w zakresie kontroli oczyszczalni.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Justyna Lasota-Krawczyk