Autobusy komunikacji miejskiej oklejone plakatami wyborczymi, które jeżdżą od przystanku do przystanku, łamią ciszę wyborczą? Okazuje się, że odpowiedź wcale nie jest taka prosta.

Według szefa gdańskiego oddziału Krajowego Biura Wyborczego - Piotra Czajkowskiego autobusy z plakatami ciszy nie łamią. To zależy, kiedy one zostały powieszone. Jeśli przed rozpoczęciem ciszy wyborczej, to jest to traktowane jak każdy inny, który pozostaje - tłumaczy. Tę wersję potwierdza Zdzisława Romańska z krakowskiego biura. Nie ma żadnych zakazów ustawowych w tym zakresie.

Kilkadziesiąt przypadków złamania ciszy wyborczej odnotowała do tej pory policja w całym kraju. Przede wszystkim chodzi o niszczenie lub zrywania plakatów wyborczych kandydatów, bądź naklejanie nowych. czytaj więcej

Absolutnie co innego mówi RMF FM ekspert w Krajowym Biurze Wyborczym Lech Gajzler. Nie można w żaden sposób prowadzić agitacji wyborczej, w tym również w autobusach poruszających się po mieście - mówi radiu RMF FM.

I jak zaznacza, za taką jazdę trzeba zapłacić grzywnę. Czy kogoś ta kara pieniężna odstrasza? W Bydgoszczy jeździ około 70 autobusów i tramwajów z reklamami wyborczymi. Nasz reporter Marcin Friedrich sprawdził, że dziś wyjechały w trasy bez przeszkód: