Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej major Dariusz Sienicki poinformował, że w odległości ok. 800 metrów od przejścia w Jagodzinie dron uderzył w ciężarówkę, która została zniszczona. Chodzi o przejście Dorohusk-Jagodzin w województwie lubelskim.
Do ataku odniósł się szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha.
Barbarzyńskie ataki Rosji na granicy Ukraina-Polska w Jagodzinie to nie tylko kontynuacja jej napaści na nasze granice państwowe. To terroryzm Putina, który „puka” bezpośrednio do drzwi UE i NATO. Rosyjscy barbarzyńcy stoją u waszych bram, drodzy partnerzy. Działajcie teraz: rzućcie pełną siłę swoich sankcji na agresywny reżim Putina. Sprawcie, by Moskwa poczuła konsekwencje swojego terroru. Nie półśrodki, lecz bezkompromisowe, potężne kroki. Pełne embargo handlowe. Pełne zakazy wjazdu. Pełne sankcje na kompleks wojskowo-przemysłowy - napisał.
Dodał, że „Putin musi zrozumieć, że jego barbarzyństwo spotka się z zdecydowaną odpowiedzią, która podniesie koszty wojny dla niego do nieakceptowalnego poziomu. To jedyny sposób, by go powstrzymać”.
Tej nocy, z 12 na 13 września, Rosja do zmasowanego ataku na Ukrainę użyła ponad 450 dronów, m.in. Shahed czy Gerbera oraz czterech dronów-rakiet S8000 Banderol. Naloty odnotowano w 13 miejscowościach, a w 7 spadły odłamki. Zginęły co najmniej trzy osoby, a co najmniej 36 zostało rannych – to aktualne dane służb, które prowadzą akcje ratunkowe. Liczba ofiar może się zwiększyć.
Polskie myśliwce i śmigłowce przez prawie pięć godzin broniły polskiej granicy. Wystartowały dzisiaj ok. godz. 4 rano i wróciły do baz po godz. 9. Wojsko już wczoraj wieczorem odebrało pierwsze sygnały o wzmożonych rosyjskich atakach. Przed południem minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że blisko Polski uderzyłteż drugi dron - ok. 5 km od granicy.
Tomczyk: Zagrożenia o których informujemy, o których ostatnio mówił Donald Tusk, są bardzo realne
Do zdarzenia, do którego doszło blisko polskiej granicy odniósł się wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Każdy, kto zastanawia się, czy warto militarnie wspierać Ukrainę, powinien wyciągnąć wnioski z dzisiejszej nocy. Dla wielu wojna wciąż może wydawać się czymś odległym, niemal surrealistycznym. Ale ona toczy się bardzo blisko granicy z Polską. Dzisiejsze ataki pokazują to dobitnie. W ciągu jednej nocy na Ukrainę spadają setki, a czasem nawet blisko tysiąca środków napadu powietrznego: rakiet balistycznych, rakiet manewrujących, bomb szybujących i dronów. Część z nich leci na zachód. Każdy zniszczony pocisk i każdy zestrzelony dron to zagrożenie, które nie leci dalej (...) - napisał na platformie X wiceszef naszego MON.
Atak Rosji na pociąg relacji Kijów – Warszawa. Co wiadomo?
Marcin Kieriwński, minister spraw wewnętrznych i administracji skomentował i potwierdził doniesienia ukraińskiego przewoźnika o rosyjskim uderzeniu w pociąg niedaleko granicy z Polską.
Rosyjskie terrorystyczne ataki. Najpierw opodal przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, a potem na osobowy pociąg przy polskiej granicy. Wydarzenia te traktujemy z najwyższą powagą. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Rosja to wróg wolnego świata - napisał minister Marcin Kierwiński.
Wcześniej ukraińskie koleje państwowe, Ukrzaliznycia, przekazały: „Rosyjski bezzałogowiec uderzył w niedzielę w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów-Warszawa, który w chwili ataku znajdował się w odległości 2 km od granicy z Polską”.
Komunikat PKP ws. ataku Rosji na pociąg blisko naszej granicy
W związku z doniesieniami dotyczącymi pociągu relacji Kijów – Warszawa Zachodnia informujemy, że zdarzenie miało miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez PKP Intercity. Pociągiem podróżuje 206 osób. Wśród pasażerów nie ma obywateli Polski. Pociąg został przyjęty od kolei ukraińskich z opóźnieniem ok. 370 minut i znajduje się na przejściu granicznym w Dorohusku. Po zakończeniu odprawy będzie kontynuował podróż w kierunku Warszawy - podało PKP.