"am New York": Putin i fajka Stalina

Poniedziałek, 9 maja 2005 (08:42)

Rosyjski prezydent pewnie zaciąga się dziś fajką Stalina - pisze w komentarzu redakcyjnym popularnej gazety "am New York" Alex Storożyński, laureat Nagrody Pulitzera.

Jak inaczej można wytłumaczyć słowa Putina, podkreślającego w Moskwie, że to wojska radzieckie wyzwoliły wschodnią Europę pod koniec drugiej wojny światowej. Nie wyzwoliły, a zaanektowały 70 tys. km kwadratowych Polski, co odpowiada połowie stanu Nowy Jork - wyjaśnia amerykański dziennikarz.

Opowiada, jak dobra jego dziadków w Równem zostały skonfiskowane przez Armię Czerwoną, a dziadek został zesłany na Syberię.

Oni już nie żyją, ale pozwól mi panie Putin, że w ich imieniu podziękuję Panu, że wyzwolił ich Pan z ich własności - napisał Alex Storożyński. Storożyński przypomina, że Stalin wymordował więcej ludzi niż Hitler. Jakże ironiczny jest fakt, że portrety radzieckiego tyrana znów wiszą na ulicach Moskwy - pisze redaktor naczelny "am New York".

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

-