Rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak, przekazał mediom najnowsze informacje dotyczące głośnego śledztwa w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS). Jak poinformował, zarzuty usłyszały cztery kolejne osoby. Trzy z nich to byli prezesi Fundacji BGK, którzy mieli doprowadzić do przekazania Fundacji Red is Bad ponad 1,4 miliona złotych. Według ustaleń śledczych pieniądze te zostały następnie wykorzystane do finansowania kampanii politycznych.
Czwartą osobą objętą zarzutami jest były pełnomocnik do spraw zakupów prezesa RARS. Prokuratura zarzuca mu wpływanie na zawieranie i realizację umów na zakup agregatów prądotwórczych o łącznej wartości przekraczającej 345 milionów złotych.
Dwa śledztwa, dziesiątki podejrzanych i milionowe kwoty
Obecnie w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w RARS status podejrzanych ma już 18 osób, którym łącznie postawiono aż 41 zarzutów. To jednak nie koniec – prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań i rozszerzenia listy zarzutów.
Warto podkreślić, że w sprawie nieprawidłowości w RARS prowadzone są dwa odrębne postępowania. Pierwsze z nich dotyczy umów na dostawę agregatów prądotwórczych, maseczek oraz rękawiczek ochronnych. W tym wątku zarzuty usłyszało już kilkanaście osób, a do sądu trafiły dwa akty oskarżenia.
Drugie śledztwo skupia się na zakupie przez agencję węgla najniższej jakości w latach 2022-2023, czyli w okresie, gdy rządził Mateusz Morawiecki.