Afera Amber Gold to nie jest największy przekręt ostatnich lat

Czwartek, 16 maja (08:52)

Afera Amber Gold, to nie największy przekręt finansowy ostatnich lat, biorąc pod uwagę sumę strat klientów. Wielokrotnie więcej pieniędzy wyparowało z wołomińskiego SK Banku oraz SKOK-u Wołomin.

Rekordowe wyłudzenia były w SK Banku. Tam ogólna kwota zbliża się właśnie do 3 miliardów złotych. W śledztwie trwającym w warszawskiej prokuraturze regionalnej zarzuty usłyszało prawie 100 osób.

Ostatnio - o czym mówiliśmy w Faktach, CBA zatrzymało byłego dyrektora oddziału tego banku w Katowicach. Chodziło o udzielenie blisko 200 milionów złotych kredytów dwóm spółkom, które pieniędzy nie oddały.

W SKOK-u Wołomin najnowsza potwierdzona przez gorzowską prokuraturę kwota wyłudzeń kredytów, to miliard 780 milionów złotych. W śledztwie do tej pory zarzuty postawiono 460 osobom - kierownictwu SKOK, ale przede wszystkim tak zwanym słupom, podstawionym osobom, na które wyłudzano kredyty.

Amber Gold oszukał prawie 20 tysięcy osób

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln złotych.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Zasada

Arkadiusz Grochot