„Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR 56 km na północny zachód od Koszalina” - poinformował minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Rosyjski Ił-20M, zdj. poglądowe/Shutterstock
Szef MON zaznaczył, że Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w pobliżu granic państw NATO, sprawdzając czujność i gotowość systemów obrony Sojuszu.
Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR 56 km na północny zachód od Koszalina - poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Do ostatniej podobnej prowokacji doszło wczoraj - 3 sierpnia. Dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy Federacji Rosyjskiej Ił-20. Do incydentu doszło 60 kilometrów na północny zachód od Łeby nad Bałtykiem. Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że rosyjski samolot poruszał się w międzynarodowej przestrzeni bez planu lotu i włączonego transpondera.
Jeszcze inny incydent związany z Rosją miał miejsce w czwartek, 30 lipca, gdy rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 spadła w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie.