25-latek zmarł na komisariacie. Wcześniej policjanci użyli wobec niego paralizatora

Niedziela, 15 maja 2016 (22:49)

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny, który zmarł w niedzielę na komisariacie policji we Wrocławiu. Wcześniej, podczas zatrzymania, funkcjonariusze użyli wobec niego paralizatora. Sygnał w tej sprawie dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

Jak ustalił nasz reporter Adam Górczewski, w niedzielę o 06:00 rano policjanci próbowali zatrzymać mężczyznę, który pasował do wizerunku poszukiwanego przez prokuraturę. Mężczyzna nie chciał jednak podać swoich danych osobowych i był agresywny, a gdy usłyszał, że zostanie zabrany na komisariat - jak twierdzą policjanci - wpadł w szał. Wtedy użyty został paralizator.

Młody mężczyzna trafił na komisariat Stare Miasto, gdzie szybko udało się potwierdzić jego tożsamość - to był 25-latek poszukiwany w sprawie oszustw.

Wkrótce potem zatrzymany stracił przytomność. Reanimacja, kontynuowana przez wezwane pogotowie, nie przyniosła efektu. 25-latek zmarł.

Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(edbie)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Adam Górczewski