18-latek próbował przygotować petardę. Ranny trafił do szpitala

Poniedziałek, 31 grudnia 2012 (18:23)

Do szpitala trafił 18-latek, który w piwnicy bloku w centrum Warszawy próbował przygotować dużą petardę. W pewnym momencie ładunek eksplodował poważnie raniąc mężczyznę - ma poparzone ręce, nogi i twarz.

Mamy pierwsze zgłoszenia od pogotowia. To najpoważniejsze dotyczy 18-latka, który prawdopodobnie z kilku mniejszych petard próbował przygotować jedną dużą, żeby jej użyć podczas sylwestra - powiedział rzecznik stołecznej policji asp. Mariusz Mrozek.

W pewnym momencie ładunek eksplodował młodemu mężczyźnie w rękach. Ma bardzo poważne obrażenia rąk i nóg oraz uszkodzone oko. Został przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy - powiedział Mrozek.

Policja zaapelowała o ostrożność

Jeszcze raz apelujemy o rozsądek i zachowanie szczególnej ostrożności podczas odpalania fajerwerków. Podczas zabawy fajerwerkami nie wszyscy zdają sobie sprawę, że te z pozoru niegroźne przedmioty są prawdziwymi ładunkami wybuchowymi. Nieumiejętne obchodzenie się z nimi może doprowadzić do tragedii - podkreślił rzecznik KSP.

Policja przypomina, aby przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa. Kupując fajerwerki lub petardy zwróćmy uwagę, czy posiadają one odpowiednie atesty, sprawdźmy oznakowanie wyrobów pirotechnicznych. Odpalając petardy należy przewidzieć tor lotu i miejsce upadku. Należy używać materiałów pirotechnicznych tylko na dworze. Ładunki powinny odpalać tylko osoby dorosłe - podkreślił Mrozek.

W całym kraju obowiązuje zakaz sprzedaży materiałów pirotechnicznych osobom poniżej 18. roku życia. Nieprzestrzeganie tego przepisu jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat. Za naruszenie zakazu używania fajerwerków wprowadzanego przez wojewodów policjant i strażnik miejski mogą nałożyć karę do 500 zł.


Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM/PAP