Wniosek w sprawie polityka PiS podejrzanego w aferze Funduszu Sprawiedliwości trafił do prokuratury - ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada.
Obrońcy przywołują decyzję sądu ws. ekstradycji głównego z podejrzanych w aferze, czyli Zbigniewa Ziobry. Sąd uznał, że wniosek ekstradycyjny może objąć 19 z 27 czynów. W przypadku części z nich, jak stwierdził, zgromadzone dowody nie wskazują na duże prawdopodobieństwo ich popełnienia. Te zarzuty są wspólne z zarzutami Romanowskiego – mówił RMF FM obrońca byłego wiceministra mec. Bartosz Lewandowski.
To są dosyć istotne zarzuty, bo one są zagrożone karą 25 lat pozbawienia wolności i kwalifikowane przez prokuratora jako przywłaszczenie. To zmienia dość istotnie sytuację procesową Marcina Romanowskiego – stwierdził.
Ewentualne umorzenie zarzutów będzie oznaczać, że upada jedna z przesłanek stosowania aresztu – wysokie zagrożenie karą.
Odmowa uznania wniosku mec. Lewandowskiego otworzy mu drogę do zaskarżenia decyzji do sądu.
Ewentualne uchylenie aresztu spowoduje też anulowanie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Afera Funduszu Sprawiedliwości i azyl
Były wiceszef MS z czasów rządów PiS i obecny poseł tej partii Marcin Romanowski ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W grudniu 2024 r. poinformowano o ochronie, której posłowi udzielił ówczesny węgierski rząd Viktora Orbana. Za Romanowskim od lutego wydany jest też Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).
Po wygranych wyborach na Węgrzech obecny premier tego kraju Peter Magyar powiedział, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”. Nie jest jasne, gdzie obecnie przebywa Romanowski.